Raporty mniejszości

„Putin. Wojna”: taki tytuł nosi raport, który w minionym tygodniu przedstawili w Moskwie rosyjscy opozycjoniści.
Czyta się kilka minut

To jakby przesłanie zza grobu: pomysłodawcą dokumentu, pokazującego militarne i finansowe zaangażowanie Rosji w wojnę z Ukrainą, był Borys Niemcow. Lider opozycji nie zdążył go ukończyć – został zastrzelony, a wśród możliwych przyczyn tego zabójstwa wymieniano zaangażowanie Niemcowa w ów raport, dokończony teraz przez jego przyjaciół. W mediach zachodnich podobnych materiałów było sporo i tu „raport Niemcowa” nie wnosi wiele nowego – może poza dwoma aspektami. Najpierw finansowym: interwencja wojskowa miała kosztować dotąd Rosję miliard dolarów, a straty obywateli rosyjskich związane zwłaszcza ze wzrostem inflacji (wskutek wojny i sankcji) miały wynieść aż 55 mld dolarów. Po drugie: autorzy wykazują, że wszystkie sukcesy tzw. separatystów – jak Iłowajsk czy Debalcewe – były możliwe tylko dlatego, że walczyły tam regularne wojska rosyjskie. Ale, przede wszystkim: w przypadku „raportu Niemcowa” ważne jest nie tylko, co w nim jest, ale bardziej nawet to, kto go sporządził – sprawiedliwi Rosjanie, gotowi podjąć ryzyko.

Traf chciał, że dwa dni później ukazał się – w Londynie – inny raport o wojnie Putina: grupa dziennikarzy śledczych, występująca pod nazwą Bellingcat, opublikowała wyniki swego kolejnego dochodzenia o okolicznościach zestrzelenia malezyjskiego samolotu. Bellingcat przekonuje, że system rakietowy Buk (z rosyjskiej 53. Brygady Przeciwlotniczej), który 17 lipca 2014 r. strącił boeinga, transportowały jednostki logistyczne armii rosyjskiej: 2. Batalion Samochodowy i 147. Batalion Samochodowy. One miały odpowiadać najpierw za dostarczenie Buka do okupowanego Donbasu, a potem – gdy okazało się, że zestrzelono maszynę pasażerską – za jego pospieszną ewakuację z powrotem do Rosji (ponad 50-stronicowy raport dostępny jest na www.bellingcat.com, po angielsku i rosyjsku).

Co łączy raporty? To, że sprawami, o których jest tam mowa, przejmują się tylko mniejszości. „Raport Niemcowa” nie zrobił wrażenia na Rosjanach i pewnie nie wpłynie na ich poparcie dla Putina. Na Zachodzie z kolei temat zbrodni wojennej, jaką było zestrzelenie boeinga, podnoszą dziś publicznie jedynie media i tacy zapaleńcy jak grupa Bellingcat – wierzący, że ujawnienie prawdy może coś zmienić. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2015