Raport z oblężonego Miasta Czernihowa

Wystawa jest fotograficznym raportem, kronikarskim zapisem z pierwszych dni wojny w Czernihowie. Obecnie w mieście, które powoli powraca do życia, trwa liczenie strat, sięgających miliardów dolarów. Odbudowa może potrwać do 50 lat.
Czyta się kilka minut
Czernihowianie w kolejce po wodę pitną. Władze miasta, wojsko, ochotnicy i organizacje humanitarne zrobiły wszystko, aby zapobiec katastrofie humanitarnej i sanitarnej w mieście / materiały prasowe
Czernihowianie w kolejce po wodę pitną. Władze miasta, wojsko, ochotnicy i organizacje humanitarne zrobiły wszystko, aby zapobiec katastrofie humanitarnej i sanitarnej w mieście / materiały prasowe

Kiedy 24 lutego 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę, wśród pierwszych poszkodowanych byli mieszkańcy Czernihowa. To staroruskie miasto nad Desną położone blisko granicy białoruskiej i rosyjskiej odgrywa kluczową rolę w obronie Kijowa, ponieważ od wschodu i północnego wschodu blokuje dostęp do stolicy. Przez 38 dni żołnierze rosyjscy nie potrafili przebić się przez obronę wokół miasta. Bombardowali je, próbowali wywołać katastrofę humanitarną, ale nie byli w stanie pokonać oporu Ukraińców. 6 marca 2022 r. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał Czernihowowi tytuł miasta-bohatera.

Waletyn Bobyr i Władysław Sawenok udokumentowali pierwsze dni agresji rosyjskiej w ich rodzinnym mieście. Obrazy zbombardowanych budynków mieszkalnych, obiektów edukacyjnych i sportowych, instytucji kultury, siedziby administracji lokalnej stały się inspiracją do wystawy. 

Wystawa powstała jako wyraz wsparcia dla Ukrainy i naukowców ukraińskich. Zwracamy uwagę na problem zniszczenia infrastruktury naukowej w Czernihowie i Ukrainie. Zdjęcia, które wybraliśmy, pokazują bibliotekę, sale wykładowe, instytucje kultury. Nawiązujemy tytułem do wiersza Herberta z tomu „Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze” z 1983 roku i w kronikarski sposób pokazujemy sytuację „oblężenia” miasta na początku wojny. Podobnie jak Herbert „unikamy komentarzy, emocje trzymamy w karbach”.

Wystawa była pokazana w Warszawie i Krakowie, a od lutego 2024 roku będzie można ją obejrzeć w Instytucie Polskim w Lipsku.

Kuratorzy wystawy: Beata Jurkowicz, Kinga Wołoszyn-Kowanda, Wołodymyr Pylypenko

Galeria zdjęć

Obraz
Czernihowianie w kolejce po wodę pitną. Władze miasta, wojsko, ochotnicy i organizacje humanitarne zrobiły wszystko, aby zapobiec katastrofie humanitarnej i sanitarnej w mieście / materiały prasowe
Obraz
Historia zdewastowanej biblioteki dla dzieci sięga początku XX wieku, początkowo w budynku znajdowało się muzeum ukraińskiego dziedzictwa, w którym przechowywano kolekcję słynnego ukraińskiego filantropa Wasyla Tarnowskiego / materiały prasowe
Obraz
Boisko szkolne z muralem w tle i wybitymi szybami / materiały prasowe
Obraz
Wskutek rosyjskiej agresji wielu Czernihowian straciło dach nad głową / materiały prasowe
Obraz
W parku naprzeciwko hotelu Ukraina zachowały się ławki z panelami słonecznymi. Mieszkańcy Czernihowa używali ich do ładowania telefonów komórkowych / materiały prasowe
Obraz
Dyrektorka szkoły sprząta budynek po rosyjskim ostrzale / materiały prasowe
Obraz
Czernichów, kwiecień 2022 r. / materiały prasowe
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 52-53/2023