Radość życia

Kiedy dzieci moich przyjaciół po raz pierwszy zobaczyły fotografię Jana Pawła II przykładającego sobie do oczu zwinięte dłonie, jakby patrzył przez lornetkę albo (to inna interpretacja tego samego gestu) udawał bazyliszka, były lekko zaskoczone. Uświadomiły sobie bowiem, że należący do świata dorosłych Papież, który (przecież słyszały to wielokrotnie!) ma na głowie cały świat, potrafi się także... wygłupiać.
Czyta się kilka minut

Jan Paweł II nigdy się z tym nie krył, że kocha życie i umie się nim cieszyć. Mieliśmy na to tak wiele dowodów: sport, górskie wycieczki, kontakt z młodzieżą, wspólny śpiew (np. legendarna piosenka o Lou-isie, wspominana przez wielu uczestników wakacyjnych spotkań z ,,Wujkiem" Wojtyłą). I to niezwykłe poczucie humoru, które pozwalało zachować dystans wobec siebie i funkcji, którą pełnił.

Kiedyś tego wszystkiego nie docenialiśmy. Przyjmowaliśmy jako coś oczywistego, że mamy młodego Papieża, który pływa, jeździ na nartach i przeskakuje przez barierki. Ale kiedy zaczął się na naszych oczach starzeć i stawał się coraz bardziej bezradny - otwieraliśmy szeroko oczy i z podziwem powtarzaliśmy sobie liczne anegdoty na jego temat (choćby takie jak ta z ostatnich tygodni życia, kiedy wstawiano Janowi Pawłowi II rurkę tracheotomiczną. ,,To taki mały zabieg" - informowali swego pacjenta lekarze. ,,Mały? Zależy dla kogo" - odpowiedział im wtedy Papież).

Tej radości życia mogliśmy w szczególny sposób doświadczyć w roku 1999 w Wadowicach. Jan Paweł II zaś wprost o niej napisał w liście do osób w podeszłym wieku: ,,Mimo ograniczeń mego wieku bardzo wysoko cenię sobie życie i umiem się nim cieszyć". To ważna deklaracja, zwłaszcza jeśli się pamięta, że sformułował ją dotknięty cierpieniem 80-latek. Ważna także dlatego, że skierowana do Jego rówieśników, którzy nierzadko wstydzą się swojej bezradności i powiadają, że ,,starość się Panu Bogu nie udała".

Oto prawdziwa ,,ewangelia życia" - dobra nowina o tym, że życie (i każdy jego etap) jest darem. Pozytywne potwierdzenie bezwzględnego zakazu aborcji, eutanazji i sprzeciwu wobec wszelkiego zabijania (także wobec kary śmierci). Nie suchy nakaz szacunku dla życia, ale radość, przeżywana całym sobą - ,,mimo ograniczeń wieku". To wręcz metafizyczna postawa wdzięczności - pomimo wszystko. W roku 1985 Papież mówił bowiem tak: ,,Gdybym pewnego dnia miał się położyć na długo, pozostając bez świadomości, to pragnę, aby każda godzina, którą dane mi będzie w taki sposób przeżyć, była nieprzerwanym dziękczynieniem".

***

Pamiętam, to było w Manili, na Filipinach. Papież posługiwał się już laską - i nie tylko nie pozwalał jej ukryć (jeszcze kilka miesięcy wcześniej, podczas pielgrzymki do Chorwacji, była ona używana bardzo dyskretnie), ale zaczął nią nawet wywijać jak Charlie Chaplin, wywołując ogromną radość zgromadzonych i, jak się wydaje, pewnego rodzaju zgorszenie swojego otoczenia.

To niesłychana scena. Podejrzewam, że trafi ona kiedyś - po beatyfikacji Jana Pawła II - do żywotów świętych. Tak jak znalazł się tam dobry humor św. Tomasza More’a, okazywany nawet w obliczu śmierci. Papież był prawdziwym ,,miłośnikiem życia" - nie tylko nauczycielem ewangelii życia, ale i jej świadkiem.

Przyznaję, że owa laska w Jego ręku przemawia do mnie silniej niż tom przemówień. Ona mówi, że ,,ostatnie słowo Boga w sprawie ludzkiego losu to nie śmierć, lecz życie; nie rozpacz, lecz nadzieja". I jeszcze: ,,Jest tylko jedna rada na to [starość, bezradność, śmierć] - to Pan Jezus! Jam jest Zmartwychwstanie i Życie, to znaczy: pomimo starości, pomimo śmierci - młodość w Bogu".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2005