Putin na progu wieczności

Krzywa zachorowań na Covid-19 w Rosji wypłaszczyła się na poziomie 7 tys. nowych przypadków dziennie. Mimo to w połowie czerwca ogłoszono poluzowanie restrykcji, a Kreml przystąpił do realizacji odłożonego planu zapewnienia Władimirowi Putinowi trwania u władzy.
Czyta się kilka minut

Najpierw podczas wideonarady Putina (nadal siedzącego w bunkrze w Nowo-Ogariowie) z ministrami dokonano optymistycznego podsumowania epidemii. „Przetrwaliśmy” – pochwalił prezydent urzędników. Dzień później ukazał się artykuł Putina o II wojnie światowej. Tezy naciągane, wybiórczy dobór faktów (pominięto te, które nie pasowały do wywodu o niepokalanym poczęciu sowieckiego zwycięstwa, jak aneksja państw bałtyckich i Besarabii, wojna z Finlandią itd.), oskarżenia Zachodu o rozpętanie wojny, obrona Stalina, zarzuty wobec Polski, że sama na siebie sprowadziła nieszczęście – to wszystko autor już wcześniej prezentował, zaskoczenia więc nie było.

Rzetelnej analizy tekstu dokonali historycy, publicyści, dziennikarze opozycyjnych mediów. Ale autorowi nie chodzi o rzetelny przekaz historyczny. Tekst to część operacji „wieczność dla Putina”. Jego celem jest nie tylko pouczenie wspólnoty międzynarodowej o niezbywalnym prawie Moskwy do własnej narracji historycznej. To także wezwanie głównych graczy, by popatrzyli na krzywdę Rosji, sponiewieranej przez rozpad Związku Sowieckiego i zimną wojnę, a ostatnio pokaranej jakże niesłusznie sankcjami po aneksji Krymu i agresji w Donbasie. To wreszcie przestroga, by nie doprowadzać do sytuacji, w której upokorzona potęga zechce sięgnąć po mocniejsze argumenty. Przedłużeniem artykułu była defilada 24 czerwca w Moskwie, na której prezentowano najnowsze czołgi, samoloty i rakiety.

Nazajutrz po defiladzie rozpoczęło się głosowanie (trwające tydzień) nad poprawkami do konstytucji; jedna z nich ma wyzerować kadencje prezydenckie Putina i pozwolić mu ponownie startować w wyborach. Głosować można było dosłownie wszędzie: w parku na ławce, przy śmietniku pod blokiem, w lokalu wyborczym lub drogą elektroniczną. Władzom zależało na jak najwyższej frekwencji i wzmocnieniu legitymacji Putina, który przez ostatnie miesiące tracił poparcie. ©

Więcej na blogu autorki: labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2020