Reklama

Przeżyj to do końca

26.10.2003
Czyta się kilka minut
Witold Gombrowicz chichocze zza grobu, widząc, co dzieje się wokół filmu nakręconego na podstawie jednej z jego ostatnich powieści.
N

Najpierw afera “Rywingate" (Lew Rywin był głównym producentem filmu Jana Jakuba Kolskiego); potem wenecki festiwal i niezaspokojone apetyty na prestiżowe trofea; wreszcie wielka przegrana na festiwalu w Gdyni sugerująca najbardziej spiskowe teorie. Przed kilkoma dniami chichot dał się słyszeć ponownie: pokaz specjalny “Pornografii" z udziałem wdowy po pisarzu został odwołany na żądanie producenta. Film reprezentujący nasz kraj w walce o oscarowe nominacje nie ma łatwego startu, ale też i sam pomysł przeniesienia Gombrowicza na ekran był karkołomny.

Kolski nie po raz pierwszy dał się poznać jako Don Kichot. Nie po raz pierwszy zabrał się do ekranizacji książki z filmowego punktu widzenia niemożliwej - kiedyś marzył o “Pachnidle" Süskinda, a nawet o “Stu latach samotności" Marqueza. Materia Gombrowiczowskiej prozy wydaje się jednak szczególnie niewdzięczna,...

8937

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]