Reklama

Przewodnik

Przewodnik

22.08.2004
Czyta się kilka minut
Miejsce Miłosza jest wśród największych poetów polskich, a wiadomo, że Polsce ich nie brakowało. Dla mnie najbliższy jest Mickiewiczowi. Z rozmaitych względów, ale przede wszystkim dlatego, że debiutancki tom “Trzy zimy" - podobnie jak “Ballady i romanse" Mickiewicza - otwiera nową epokę w poezji polskiej. Miłosz przygotował naszą poezję, a więc i naszą myśl na wszystkie istotne zjawiska XX wieku - od katastrofizmu po “pogoń za Rzeczywistością". Jego wiersze, jak i eseje to swoista encyklopedia minionego wieku. Gdyby zaopatrzyć jego zebraną, zasobną twórczość w skorowidze, to okazałoby się, że niczego, co ważne w filozofii, religii, literaturze, nie pominął. Jego geniusz objawił się również w niezwykłej pamięci i umiejętności oddania aury każdego fenomenu - czy to osoby, czy to rzeczy, czy to idei. Zawsze marzyłam o tym, żeby napisać o nim rozprawę pod staroświeckim tytułem: “Czesław Miłosz wśród prądów epoki". Miałoby to oddawać jego niepowtarzalną w Polsce rolę Poety-Przewodnika targanej burzami łodzi. Może wraz z jego śmiercią kończy się era takich Poetów.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]