„Przedawnione, dzięki Bogu”

Kard. Philippe Barbarin, arcybiskup Lyonu, został 30 stycznia uniewinniony przez sąd apelacyjny od zarzutu ukrywania pedofilii swojego podwładnego. Mimo korzystnego dla siebie wyroku purpurat ogłosił, że poda się do dymisji.
Czyta się kilka minut
Kard. Philippe Barbarin, arcybiskup Lyonu / / JEAN-PHILIPPE KSIAZEK / AFP / EAST NEWS
Kard. Philippe Barbarin, arcybiskup Lyonu / / JEAN-PHILIPPE KSIAZEK / AFP / EAST NEWS

Proces lyońskiego kardynała ma precedensowy charakter, bo po raz pierwszy we Francji zarzut krycia pedofilii postawiono tak wysokiemu dostojnikowi Kościoła. Na kanwie sprawy powstał także głośny film fabularny „Dzięki Bogu” François Ozona.

W pierwszej instancji w marcu ubiegłego roku zapadł wyrok skazujący Barbarina na pół roku więzienia w zawieszeniu. Sąd zarzucił mu, że nie powiadomił prokuratury, iż podległy mu ksiądz Bernard Preynat, duszpasterz skautów, w latach 1971-91 wykorzystywał seksualnie dziesiątki swoich nieletnich podopiecznych. Przypadki te ujawniono po wielu latach dzięki wysiłkom ofiar Preynata. Ten ostatni przyznał się do pedofilskich skłonności i poprosił poszkodowanych o przebaczenie. Grozi mu co najmniej osiem lat bezwzględnego więzienia (proces Preynata trwa).

Dlaczego jednak sąd w apelacji uchylił wyrok niższej instancji w sprawie kardynała? Przede wszystkim ze względu na przedawnienie się zarzutu „niepowiadomienia władz o agresji seksualnej”. Barbarin nie może, według sądu, odpowiadać dziś za krycie Preynata, bo zbyt późno postawiono mu zarzuty. Jednocześnie sąd wskazał, że Barbarin wiedział o przestępczych czynach Preynata co najmniej od 2010 r. i nie reagował. Przez kolejne pięć lat nie odsunął też pedofila od kontaktu z dziećmi.

Pozostaje odpowiedzialność moralna – stąd też decyzja kardynała o dymisji (powtórna już, bo za pierwszym razem odrzucił ją papież Franciszek). „Większość faktów uległa, dzięki Bogu, przedawnieniu” – mówił Barbarin cztery lata temu, niedługo po wybuchu afery Preynata.

Prawne paragrafy nie kończą sprawy. Nie wymazują zaniechań tych wszystkich – nie tylko Barbarina, ale innych świadomych sytuacji księży – którzy tak długo zezwalali na bezkarność przestępcy w sutannie. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2020