Reklama

„Przedawnione, dzięki Bogu”

„Przedawnione, dzięki Bogu”

03.02.2020
Czyta się kilka minut
Kard. Philippe Barbarin, arcybiskup Lyonu, został 30 stycznia uniewinniony przez sąd apelacyjny od zarzutu ukrywania pedofilii swojego podwładnego. Mimo korzystnego dla siebie wyroku purpurat ogłosił, że poda się do dymisji.
Kard. Philippe Barbarin, arcybiskup Lyonu / JEAN-PHILIPPE KSIAZEK / AFP / EAST NEWS
P

Proces lyońskiego kardynała ma precedensowy charakter, bo po raz pierwszy we Francji zarzut krycia pedofilii postawiono tak wysokiemu dostojnikowi Kościoła. Na kanwie sprawy powstał także głośny film fabularny „Dzięki Bogu” François Ozona.

W pierwszej instancji w marcu ubiegłego roku zapadł wyrok skazujący Barbarina na pół roku więzienia w zawieszeniu. Sąd zarzucił mu, że nie powiadomił prokuratury, iż podległy mu ksiądz Bernard Preynat, duszpasterz skautów, w latach 1971-91 wykorzystywał seksualnie dziesiątki swoich nieletnich podopiecznych. Przypadki te ujawniono po wielu latach dzięki wysiłkom ofiar Preynata. Ten ostatni przyznał się do pedofilskich skłonności i poprosił poszkodowanych o przebaczenie. Grozi mu co najmniej osiem lat bezwzględnego więzienia (proces Preynata trwa).

Dlaczego jednak sąd w apelacji uchylił wyrok niższej instancji w sprawie kardynała? Przede wszystkim ze względu na przedawnienie się zarzutu „niepowiadomienia władz o agresji seksualnej”. Barbarin nie może, według sądu, odpowiadać dziś za krycie Preynata, bo zbyt późno postawiono mu zarzuty. Jednocześnie sąd wskazał, że Barbarin wiedział o przestępczych czynach Preynata co najmniej od 2010 r. i nie reagował. Przez kolejne pięć lat nie odsunął też pedofila od kontaktu z dziećmi.

Pozostaje odpowiedzialność moralna – stąd też decyzja kardynała o dymisji (powtórna już, bo za pierwszym razem odrzucił ją papież Franciszek). „Większość faktów uległa, dzięki Bogu, przedawnieniu” – mówił Barbarin cztery lata temu, niedługo po wybuchu afery Preynata.

Prawne paragrafy nie kończą sprawy. Nie wymazują zaniechań tych wszystkich – nie tylko Barbarina, ale innych świadomych sytuacji księży – którzy tak długo zezwalali na bezkarność przestępcy w sutannie. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, tłumacz z języka francuskiego, były korespondent PAP w Paryżu. Współpracował z Polskim Radiem, publikował m.in. w „Kontynentach” i „Res...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]