Przeciw niedoróbkom

Z dużym zadowoleniem przeczytałem list "Fatalny przekład" pani Zofii Okrasińskiej ("TP" nr 11/06). Jeszcze bardziej bym się ucieszył, gdyby stał się on impulsem do dyskusji nad poziomem polskich przekładów ważnych dokumentów kościelnych. Z przyczyn zawodowych mam ostatnio do czynienia z dokumentami Soboru Watykańskiego II, których nowe, jakoby poprawione wydanie z 2002 r. (Pallotinum) właśnie z powodu tłumacze­nia przyprawia mnie o głęboką depresję. Nie miejsce tu na szerszy wywód krytyczno-translatorski, wobec czego jedynie tytułem pars pro toto niech wystarczy następujący fragment zdania z konstytucji "Lumen gentium" (art. 35): "(...) ludzie świeccy stają się p o t ę ż n y m i [podkr. moje] głosicielami wiary (...)". (Nie wia­domo dlaczego z kilkunastu znaczeń słowa validi - jak jest w oryginale - podanych w wielotomowym słowniku łacińsko-polskim, tłumacze wybrali właśnie to).
Czyta się kilka minut

Stan języka mówionego w Kościele polskim - szczególnie na poziomie para­fialnym - jest, jaki jest; tysięcy naszych kapłanów "z ludu wziętych" nie da się ani łatwo, ani szybko przerobić na Janów Złotoustych (i tak chyba, statystycznie biorąc, górują pod tym względem nad większością tzw. inteligencji). Natomiast przez wytrwały nacisk - publiczne piętnowanie niedoróbek - można byłoby zapewne oddziałać przynajmniej na instytucje, które wydają tłumaczenia ważnych do­kumentów kościelnych, aby przyglądały się staranniej temu, co drukują. Jest to istotne nie tylko ze względu na dbałość o kulturę języka polskiego, ale także na szansę duszpasterskiego oddziaływania tych tekstów. Zadanie ambitne, ale któż/cóż jeśli nie "TP" mógłby je podjąć?

Z wyrazami potężnego szacunku

Juliusz Zychowicz (Kraków)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2006