Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Portfolio niechcianego

Portfolio niechcianego

31.07.2018
Czyta się kilka minut
Porzuceni przez rodziców. Odrzuceni przez rodziny adopcyjne, zbyt trudni dla domów dziecka – podopieczni Domu Chłopaków w Broniszewicach uczą się, jak smakuje stabilizacja.
S. Tymoteusza i s. Gracjana z Rafałem i Mikołajem, podopiecznymi DPS-u w Broniszewicach LARYSA BIADAŁA / BRONISZEWICE.DOMINIKANKI.PL
K

Kilkunastomiesięczny Mikołaj bardzo chce zobaczyć świat poza łóżeczkiem. Żeby przyjrzeć się pluszowej krowie, chwyta dłonią za powiekę, rozchyla ją, zezuje, jakby chciał sprawdzić, gdzie się podziała jego ulubiona maskotka. Mikołaj ma FAS, alkoholowy zespół płodowy, a do tego bardzo poważną wadę wzroku. Przeszedł już jedną operację oczu, kolejną będzie mógł mieć dopiero, gdy skończy siedem lat.

– Przyjęłyśmy zasadę, że nie oceniamy postaw, decyzji i postępowania rodziców, którzy zostawili u nas swoje dzieci, choć to bardzo trudne. Można winić mamę Mikołaja za to, że nie przestała pić w ciąży, łatwo szukać w niej zło, ale trudniej zapytać, gdzie była jej rodzina, przyjaciele, gdzie była społeczność, która przyzwoliła jej pić – wyjaśnia siostra Tymoteusza. Obok Mikołaja leży zupełnie dorosły już Rafał. Poskręcane ciało chłopaka mogłoby sugerować, że nie ma z nim kontaktu....

10333

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z jednej strony bardzo smutny artykul z drugiej wieje optymizmem, ze jest ktos , kto chce zajac sie tymi chorymi, opuszczonymi przez spoleczenstwo dziecmi ( przeciez ich matkami tez sie nie przejmowano, kiedy pily alkohol bedac w ciazy ). Ich sprawa jakby powiedzialo wiele osob. Co mnie to obchodzi, podobnie jak nikogo nie obchodzi, gdy ktos pijany wsiada do samochodu i jedzie. Wiem jak to wyglada z drugiej strony. Bylam przez pare lat (zanim wyjechalam z kraju) nauczycielka i pamietam moj "boj" o te " wykluczone" ale w miare zdrowe dzieci. Staralam sie znalesc w tych dzieciach to, czego innym sie nie chcialo (mowie tutaj o nauczycielach) , bo np. patologiczna rodzina i tak z niego nic dobrego nie wyrosnie. Ostrzegano mnie przed niektorymi uczniami, bo agresywni, nieprzystosowani ale ta agresywnosc to byla ich obrona. Ale to my dorosli bylismy temu winni, wystarczylo okazac troche wiecej zainteresowania ich problemami, niekiedy przytulic a nie odrzucac. Moze odbieglam troche od tematu ale wydaje mi sie, ze jako spoleczenstwo powinnismy wiecej zrobic dla dzieci, mlodziezy uposledzonej, opuszczonej. Zamiast czuwania nocnego i spiewania, pielgrzymek bez sensu, swoja energie przeznaczyc na pomoc siostrom zakonnym czy opiekunom w domach dziecka. To mialoby wedlug mnie wiekszy sens.

Tak. Dokładnie tak.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]