Reklama

Polska

Polska

29.11.2015
Czyta się kilka minut
W Kodniu konie chodziły zaraz przy głównej drodze. Dwa wielkie, gniade perszerony. Samopas chodziły.
Andrzej Stasiuk / Fot. Grażyna Makara
Andrzej Stasiuk
M

Minąłem bazylikę z cudownym obrazem Matki Boskiej Kodeńskiej, czyli Królowej Podlasia, i zaraz je zobaczyłem w bocznej ulicy. Było mokro i nie widziałem iskier, ale musiały je krzesać. Tak były ciężkie i mocno, na roboczo kute. Ale tylko mi mignęły w jakimś półkłusie, ze wzniesionymi łbami, z długimi grzywami nasiąkniętymi deszczem jak jakieś kolosy dawno już wymarłe. Konie przy głównej ulicy.

Na przystanku stała dziewczyna i machała. Zatrzymałem się. Zapytała o jakąś miejscowość, której nazwy nie dosłyszałem, ale powiedziałem, że jadę w stronę Włodawy, i wsiadła. Była drobna i krucha. Chyba więcej miejsca zajmowała jej torba niż ona sama. Powiedziała mi, że uczy się i będzie specjalistą od automatyki na kolei. Na dowód pokazała dłonie lekko ubrudzone jakimś smarem. „Nie zdążyłam domyć” – usprawiedliwiała się. Przypomniały mi się zamierzchłe czasy, gdy szkolna dzieciarnia...

4293

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]