Polityka kadrowa IV RP

Głosiciele hasła "Balcerowicz musi odejść!" popadli w poważne problemy ze znalezieniem jego następcy po terminowym i z dawna wiadomym zakończeniu kadencji prezesa NBP. Okazało się, że w ciągu kilku lat dążenia do pozbycia się Balcerowicza z polskiego życia publicznego nie mieli w zanadrzu nikogo na jego miejsce. Teraz odbywa się szukanie na łapu-capu kogokolwiek, kto by się nadawał. Sprawa nie jest prosta, bo kandydat musiałby posiadać dwie cechy: merytoryczne umiejętności oraz zaufanie braci Kaczyńskich. Wypełnienie tych wymogów wydaje się nieosiągalne, co sugeruje, że wzajemnie się one wykluczają. To nic zaskakującego, skoro usłyszeliśmy już, że fachowcy wywodzą się z PRL lub III RP.
Czyta się kilka minut

W czasie gorączkowego poszukiwania kandydata na zwalniające się stanowisko prezesa banku centralnego trwało chaotyczne szukanie stanowiska dla Kazimierza Marcinkiewicza. Problem w tym, że człowiek obdarzany największym społecznym zaufaniem, nie posiada zaufania ze strony Jarosława Kaczyńskiego, który źle znosi w swoim otoczeniu osoby mogące się wybić na polityczną samodzielność, a Marcinkiewicza uważa za potencjalnego konkurenta do przywództwa. Były premier otrzyma więc stanowisko prezesa największego banku detalicznego, do czego nie ma wymaganych kwalifikacji. W tym przypadku mamy zatem do czynienia z kandydatem, który nie ma ani umiejętności, ani zaufania braci Kaczyńskich, a dla jego nominacji trzeba będzie złamać lub przynajmniej nagiąć procedury.

Po kilku latach utyskiwania na Balcerowicza i zapewniania, że jest wielu fachowców, którzy lepiej od niego pokierowaliby polityką pieniężną, wyszło na jaw, że nie można nikogo takiego wskazać. Po kilku miesiącach zapewniania, że Marcinkiewicz jest tak wybitnym fachowcem, że mógłby zająć wiele odpowiedzialnych stanowisk, okazało się, że nie można takiego znaleźć bez manipulowania procedurami. Oto polityka kadrowa IV RP.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz
1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 53/2006