Poligon w Stargardzie

Przedterminowe wybory na prezydenta Stargardu w Zachodniopomorskiem wygrał dotychczasowy wiceprezydent Rafał Zając, wspierany przez szeroką koalicję samorządową i ugrupowania tak dalekie od siebie, jak Nowoczesna i Solidarność.
Czyta się kilka minut

Przy prawie 50-procentowej frekwencji dostał 87 proc. głosów. Drugi był kandydat wspierany przez PiS z zaledwie 10 procentami, zaś kandydatka Platformy nie uzyskała nawet 2 procent.

Choć do wyborów samorządowych pozostało półtora roku, stargardzka elekcja z pewnością zasługuje na uwagę i będzie uważnie studiowana w sztabach głównych partii. Po pierwsze – Zachodniopomorskie było zawsze dla PO łatwym regionem – w ostatnich wyborach prezydenckich Bronisław Komorowski dostał tu 60 proc. głosów, a w parlamentarnych PO pokonała PiS. Wybory lokalne nigdy nie oddają wiernie rozkładu poparcia na partie w przypadku „dużej” ogólnokrajowej polityki, ale tak spektakularna klęska kandydatki Platformy z pewnością zostanie potraktowana jako sygnał zmiany trendu, a przede wszystkim negatywny test stosowanej przez Grzegorza Schetynę taktyki samodzielnej gry PO pod własnym szyldem przy czysto retorycznym podkreślaniu konieczności szerokiego zjednoczenia opozycji. W istocie to zwycięski Zając był takim ogólnoopozycyjnym kandydatem i decyzja, żeby go zakwestionować, spaliła na panewce.

W trakcie piątkowej debaty w Sejmie nad wotum nieufności Schetyna, proponując siebie na premiera, wykonał szereg ukłonów w stronę środowisk samorządowych (m.in. postulując osłabienie władzy wojewodów). Jakkolwiek by oceniać wiarygodność i realizm jego propozycji, przykład stargardzki również może być dla środowisk samorządowców – skonfliktowanych z warszawską władzą i stawiających opór nowym pomysłom PiS (w tym narzuceniu dwukadencyjności wójtów i prezydentów) – solidnym argumentem przeciwko zbyt widocznemu wiązaniu się z główną partią opozycji. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2017