Reklama

Podwodne oklaski

Podwodne oklaski

10.02.2020
Czyta się kilka minut
Dla ssaków komunikacja pod wodą nie jest łatwym zadaniem.
ADOBE STOCK
E

Ewolucja wyposażyła wiele gatunków – także foki – w umiejętności emitowania rozmaitych dźwięków, ale one jako jedyne wzięły także sprawy w swoje łapy. Zespół Davida Hocklinga nagrał film, na którym foka komunikuje się pod wodą za pomocą klaskania. Sygnał ten służy głównie do zwracania uwagi innych osobników. Jest to prawdopodobnie swoisty wynalazek kulturowy. Foki stają się tym samym drugim – obok człowieka – znanym nauce gatunkiem, który klaszcze w naturalnym środowisku. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ostatnie zdanie odezwało się w mojej pamięci echem kwestii, wypowiadanej z charakterystyczną intonacją przez telewizyjnego lektora z "Polowania na muchy": "Delfin to obok człowieka najinteligentniejszy mieszkaniec morskich głębin". Informację o badaniach dra Hockinga nad szarytkami morskimi - o ten gatunek konkretnie chodzi - na różnych portalach wzbogacano własnymi obserwacjami, np. że klaszczące foki dotychczas oglądano tylko w parkach rozrywki (święta prawda, ale dr Hocking nie napomyka o tym ani słowem). Red. ŁK streszcza to doniesienie w taki sposób, że właściwie nie wynika z tego nic konkretnego. Czasem nadmiernie uogólnia: "foka komunikuje się pod wodą za pomocą klaskania. Sygnał ten służy głównie do zwracania uwagi innych osobników". Badacze przypuszczają, że te bardzo głośne, rytmiczne dźwięki wydawane przez samce (klaszczą tylko one) odstraszają potencjalnych rywali i mogą być demonstracją krzepy wobec samic. Podobne efekty dźwiękowe, chociaż realizowane w inny sposób, są stosowane w podobnych celach przez humbaki, morsy, foki pospolite. Oryginalnym wkładem ŁK jest pomysł, że "jest to prawdopodobnie swoisty wynalazek kulturowy". Jakim sposobem? Jeśli chodziło o zdanie "The clapping movement lasts <1 s and may be a ritualized version of a swimming stroke (Sullivan, 1981)", to nie można tego interpretować w sensie "wynalazku kulturowego"! I na koniec to cudowne zdanie o foce (szarej), która obok człowieka jest jedynym znanym gatunkiem klaszczącym w naturalnym środowisku. Chociaż... czemu sala koncertowa albo samolot miałyby być mniej naturalnym środowiskiem dla człowieka niż, powiedzmy, mrowisko dla mrówek? Ze względu na tę nieoczekiwaną inspirację do przemyśleń, wybaczmy resztę. DOI:10.1111/mms.12666
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]