Poczytaj mi, tato!

Czyta się kilka minut

Rynek produktów dla dzieci jest niestety bezpiecznym portem dla wszelkiego rodzaju tandety. Książeczki o prymitywnych, nieudolnie zrymowanych tekstach z przerażającymi ilustracjami, dyskwalifikującymi zawodowo ich autorów. Piosenki będące jako żywo dziecięcą wersją disco-polo, wyprodukowane - szybka chałtura - przez niespełnionych muzyków. Krzykliwe w kolorystyce i wyrazie zabawki, rozpadające się po pierwszych dniach użytkowania, ba, nawet ubranka, nieodmiennie udekorowane zajączkiem czy misiem.

Na tym tle każdy przejaw dobrego smaku i solidności wykonania witamy - my, rodzice - z niedowierzaniem i radością. Tak jest z ubrankami i książeczkami firmy Endo czy drewnianymi zabawkami ze sklepów Bajo. Takie wrażenia budzą także płyty „Poczytaj mi tato”, na których słyszymy wiersze dla dzieci w wykonaniu Michała Zebrowskiego.

Oczywiście można mieć nieraz wątpliwości co do interpretacji (czasem jednak nieco „przeszarżowanej”), szkoda, iż popularny aktor nie doprosił do lektury innych wykonawców, czasem wreszcie przydałaby się lepsza oprawa muzyczna. Niemniej wszystkie te wątpliwości równoważy dobór tekstów.

Utwory Tuwima, Brzechwy, Konopnickiej, Chotomskiej, Kerna, zarówno te z „żelaznego repertuaru”, jak i nieco mniej znane, przypominają, że dla dzieci można pisać znakomicie, lekko, dowcipnie i subtelnie, jeśli „tylko” posiada się olbrzymią dawkę wyobraźni, talentu i wrażliwości. Możliwe są ciekawe anegdoty, zręczne rymy i puenty, lekko ironiczna nuta, która pomaga rodzicom towarzyszyć dzieciom w zwiedzaniu wierszowanych światów. Moja dwuletnia córka potrafi, siedząc w ogromnym fotelu, wysłuchać kilkunastu utworów, a i ja chętnie „rzucam uchem”, słysząc o korsarzu Palemonie czy dwóch jeżach, które przyszły do fryzjera.

Firma BMG wydała dotąd 3 płyty z cyklu „Poczytaj mi tato”, teraz dostępne też w wersji „box”, a więc w zbiorczym opakowaniu. Ładnie zilustrowane pudełko z kompaktami - na Dzień Dziecka prezent jak znalazł.

ANDRZEJ FRANASZEK

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2003