Reklama

Po drugiej stronie okładki

Po drugiej stronie okładki

09.12.2019
Czyta się kilka minut
Pisanie felietonów to w istocie straszna praca.
R

Regularnie jak w zegarku (w moim przypadku – co tydzień), o tej samej porze, czy masz dobry dzień, czy zły, czy porównania spiętrzają ci się w głowie z prędkością światła, czy żadne zdanie nie lepi ci się do kolejnego, musisz wysłać tekst, bo przecież już wysyłają esemesy: „Kiedy będzie?”, „Już?”, „A o której?”. Felieton to zawsze zobowiązanie autora, ale też ryzyko redakcji, która wie przecież, i ma to wliczone w koszta, że raz autorowi trafi się perełka, raz szklany paciorek, a raz „wymęcz” taki, że tylko fakt istniejącej umowy (a i wysoka kultura redaktorów) sprawia, że nie wysłuchuje się po nim słów niechęci i wzgardy.

Felieton jednak nieprędko umrze, bo to starannie wybrany gość (pewnych autorów lubimy, innych mniej), który co tydzień wpada na krótką herbatę, w parę minut powie o czymś, co wyłapał w świecie, po czym na kolejny tydzień znika. To jedna z ostatnich kotwic,...

4860

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wystarczy tylko życzyć, aby ten cały ambaras z wyborami skończył się w miarę szybko i nie odbił się negatywnie na dobrych inicjatywach prowadzonych przez Pana. Choć ja nie rozumiem po co odkładać czynienie dobra i próby zmieniania świata na lepsze dla kilku minut w tv i iluzji władzy w Pałacach Warszawy. Niemniej życzę wszystkiego, co dobre i bożej łaski w Pana życiu!

Szymon Hołownia nie tylko nie odkłada czynienia dobra i prób zmieniania świata, ale eskaluje je na szerszą skalę i dlatego chce startować w wyborach :)

Zawsze zaczynałam czytanie Tygodnika od Pańskiego felietonu i będzie mi tego bardzo brakowało. Dziękuję i życzę dużo wytrwałości na wybranej drodze choć mam bardzo mieszane uczucia co do jej wyboru. "Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże". Lucyna Stankiewicz

Drogi Szymonie. Cokolwiek by się wydarzyło, nie jesteś sam. Niech cię wspiera Ten, do którego świecą Ci się oczy. Śmiało.

Bardzo lubię Pana felietony, od nich zaczynam przegląd TP. Byłam na Pana spotkaniu, które zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Dziękuję, że mogę pomagać Dobrej Fabryce.Bardzo żałuję, że nie nie udało się zorganizować spotkania w mojej szkole. Jeżdżę z klasami do Pałacu Prezydenckiego i mam nadzieję, że wtedy Pan będzie tam Gospodarzem i spotkamy się przy witrażach wykonanych przez Pana Owsiaka.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]