Reklama

Po 16 latach

20.07.2010
Czyta się kilka minut
Tyle czasu upłynęło od ostatnich odwiedzin Wilna, by oto niespodziewanie dostać w prezencie trzy dni i trzy noce (w trzydziestokilkustopniowym upale) na dotknięcie starych kątów bodaj jednym spojrzeniem. W niewzruszonym słońcu miasto pięknieje, odnowione wieże, mury i framugi okien stoją pogodne nad rozgardiaszem turystycznym.
W

Wędrując przez łuki starych ulic i zaułków znanych na pamięć, na zmianę potykam się o detale, jakby te same co w dzieciństwie, już ginące, albo tak świeże, jakby teraz wyszły spod ręki majstra. Ten sam Mickiewicz na Bernardyńskim i Literackim, ten sam w pełnym życia podwórzu Słowacki we framudze ściany i Moniuszko na postumencie przy dawnej Wileńskiej. Ale czemu mój kultowy kościół świętej Katarzyny, odzyskawszy urodę po ranach frontowych, teraz jest salą koncertową? Pomału ze zniszczeń sowieckiej epoki wciąż jeszcze wydobywają się Franciszkanie. A w Ostrej Bramie tak samo świecącej nad ulicą wyłączoną z ruchu samochodowego nie ma już podobno ani porannego odsłaniania obrazu, ani zasłaniania go wieczorem przy akompaniamencie Moniuszki, albo tej cudnej pieśni litewskiej "Marija, Marija".

Jestem za krótko, by na którekolwiek pytanie sobie odpowiedzieć. Zapalam...

2301

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]