Reklama

Ładowanie...

Pierwszy ma pierwszeństwo. Felieton Jacka Podsiadły

17.10.2022
Czyta się kilka minut
Syndrom gotowanej żaby, taktyka polegająca na ciągłym przesuwaniu granic przyzwoitości (władz) i wytrzymałości (obywateli, żeby nie powiedzieć: ludzi), to zjawisko obserwowalne na osi czasu sięgającej daleko poza początki państwowości pisowskiej.
FOT. ARCHIWUM PRYWATNE
W

Większość złych cech państwa PiS to cechy samego państwa, które dzięki nałożeniu na nie złych cech stricte pisowskich zyskują tylko na wyrazistości.

Żabę przyrządza się dwutorowo: gotuje się żabę jako gatunek, ale też podgrzewa się atmosferę wokół każdej żaby z osobna. Przepisy na żabę en bloc to fundamentalne dla „państwa prawa” odwieczne przepisy, złote paremie prawne, nienaruszalne prawdy w rodzaju: dura lex, sed lex; ignorantia iuris nocet, ignorantia facti non nocet; ignorantia legis non excusat. Właśnie ignorancja będzie mnie dziś zajmować, ale nie ignorancja poddanych prawu, lecz prawodawców.

Żeby nadać bezprawiu walor prawa, trzeba trochę sprytu. Dokonać tego, nie naruszając nienaruszalnych prawd, można albo naciągając rzeczywistość do tych prawd, albo zmieniając znaczenie słów, za pomocą których...

5548

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]