Pendolinem jak po grudzie

To był pierwszy nasz krok w stronę kolei dużych prędkości: w grudniu 2014 r. na polskie tory wyjechało pendolino.
Czyta się kilka minut
Ostatnia inspekcja pod charakterystycznym dziobem – za chwilę z Wrocławia wyruszy pierwszy pociąg Pendolino, 12 sierpnia 2013 r. / BARTŁOMIEJ KUDOWICZ / FORUM
Ostatnia inspekcja pod charakterystycznym dziobem – za chwilę z Wrocławia wyruszy pierwszy pociąg Pendolino, 12 sierpnia 2013 r. / BARTŁOMIEJ KUDOWICZ / FORUM

Co prawda od lat 90. nieustannie kurczy się sieć kolejowa. Ale za to dopieszczono podróżnych jadących z Warszawy do paru głównych metropolii. Jak to zwykle u nas, awans cywilizacyjny okazał się być na pół gwizdka. Owszem, za ponad 2 mld zł kupiono 20 pociągów, tyle że w ubogiej wersji: bez wychylnych pudeł (a stąd włoska nazwa oznaczająca „wahadełko”), które pozwoliłyby jechać szybciej na łukach. Ale i na prostej tylko na nielicznych odcinkach pociąg rozpędza się do 200 km/h.

Choć podróż pendolinem to skok na inną planetę komfortu – czego należy wymagać za bilet dwa i pół raza droższy niż na zwykły pociąg – to świetnie izolowane przed wstrząsami i hałasem pudła okazały się też tłumić zasięg sieci komórkowych, odcinając podróżnych od internetu. A o pokładowym WiFi zamawiający także zapomnieli. Dopiero od roku niektóre składy sukcesywnie uzyskują to udogodnienie – oczywiste w innych modelach pociągów PKP Intercity. Takich jak Flirt czy Dart, produkowanych w Polsce. ©(P)


CZYTAJ TAKŻE:

Polska w ruchu: z perspektywy samochodu, busika, tanich linii, roweru i hulajnogi >>>

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 22/2019