Reklama

Paradygmat wojny

Paradygmat wojny

03.07.2005
Czyta się kilka minut
W 60 lat po II wojnie światowej dla ponad 20 proc. Polaków jest to ciągle doświadczenie osobiste, dla pozostałych - dzięki wspomnieniom rodzinnym - wciąż żywe - pisze Krzysztof Ruchniewicz w czerwcowej ODRZE. Potwierdzają to ubiegłoroczne obchody rocznicy Powstania Warszawskiego, emocje wokół uroczystości moskiewskich i - w konsekwencji - pogorszenie stosunków z Rosją. Obraz przeszłości własnego narodu rzutuje nie tylko na stosunki wewnętrzne w państwie, ale i na relacje z innymi narodami.
J

Jaki jest nasz obraz wojny? Polonocentryczny - podkreślamy, że byliśmy pierwszą ofiarą Hitlera, jesteśmy dumni z Państwa Podziemnego, a bitwę o Monte Cassino uznajemy za ważniejszą od Stalingradu czy lądowania aliantów w Normandii. “Polonocentryczny obraz wojny spowodował - pisze Ruchniewicz - że Polacy właściwie niewiele wiedzą o Zagładzie. Duża część patrzy na Oświęcim jako na obóz głównie dla Polaków (stąd ciągnący się latami spór o postawienie na terenie obozu krzyży). Przeciętny Polak wie, że w czasie wojny zginęło 5-6 mln obywateli polskich. Nie znaczy to jednak, że większość ma świadomość, że co najmniej połowę tej liczby stanowili Żydzi".

Nasza pamięć sprawia, że z trudem normalizujemy stosunki ze Wschodem, nawet z Ukrainą. Obok pamięci o sprawach bolesnych, jak Cmentarz Orląt czy Wołyń, ulegamy stereotypom, często okazujemy Ukraińcom poczucie...

3782

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]