„Pan przodem”. Japońskie sikory używają symbolicznych gestów

Minęły już czasy, gdy każda sugestia zoologów, że sposoby komunikacji jakiegoś zwierzęcia przypominają pod pewnym kątem nasz język, owocowała awanturą w środowisku naukowym i zarzutami o naiwną antropomorfizację – a przynajmniej pojawieniem się uśmiechu politowania na twarzach filozofów i językoznawców.
Czyta się kilka minut
Sikora japońska (łac. Parus minor). Tokio, 2018 r. // World Discovery / Alamy / BE&W
Sikora japońska (łac. Parus minor). Tokio, 2018 r. // World Discovery / Alamy / BE&W

W ciągu ostatnich dwóch dekad badacze zwierzęcej komunikacji przekonali się, że małpy człowiekowate, np. szympansy, używają wokalizacji, których znaczenie może być modyfikowane przez zmianę kolejności dźwięków w sekwencji. Dowiedli także, że komunikaty mogą być wydawane intencjonalnie – czyli z zamiarem wpłynięcia na zachowanie odbiorcy czy przekazania mu pewnej informacji – a nie bezwiednie, pod wpływem pojawienia się pewnej emocji (strach czy ekscytacja) lub w reakcji na jakieś wydarzenia. Wreszcie, w gestach używanych przez małpy zaczęto dopatrywać się symbolicznego znaczenia, np. „chodź za mną”, „przybliż się”, „obejmij mnie”, „weź to”, „odsuń się”, „przestań” (to przykłady z „leksykonu szympansich gestów”, opracowanego przez Catherine Hobaiter i Richarda Byrne’a w 2014 r.).

Niewiele badań w tym zakresie poświęcono innym grupom zwierząt, ale wkrótce może się to zmienić. Toshitaka Suzuki i Norimasa Sugita z Uniwersytetu w Tokio poinformowali w „Current Biology”, że sikory japońskie (Parus minor) używają gestu machania skrzydłami do zachęcenia partnera, by jako pierwszy wszedł do gniazda. Ten gest, oznaczający komunikat „idź przodem”, najczęściej stosują samice. O tym, że ich zachowanie faktycznie jest symbolicznym gestem, świadczy to, iż pojawia się ono tylko wtedy, gdy partner jest w pobliżu. Samice nie stosują go, gdy to one wchodzą pierwsze do gniazda, a także przestają machać skrzydłami w momencie, w którym ich partner zastosuje się już do polecenia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2024