Ostrzeżenie

Sejm odrzucił dwa projekty zmiany ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - proponowany przez PiS projekt obywatelski całkowicie zakazywał przerywania ciąży, a przygotowany przez SLD dążył do liberalizacji dotychczasowych przepisów i gwarantował refundację aborcji.
Czyta się kilka minut

Pozostają więc w mocy przepisy z 1993 r. (zmodyfikowane w 2002 r.), dopuszczające przerwanie ciąży wówczas, kiedy zagraża ona życiu lub zdrowiu matki, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie (potwierdzone zaświadczeniem prokuratora), że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Jeżeli się przyjmuje człowieczeństwo płodu od chwili poczęcia, można temu prawu zarzucić dyskryminację dzieci przed urodzeniem. W paragrafie dotyczącym upośledzenia płodu pobrzmiewa echo eugeniki. Z kolei dla relatywizujących człowieczeństwo płodu ta ustawa jest zbyt restrykcyjna. Na ogół jednak jest uznawana za kompromis do zaakceptowania przez obie strony.

Spór o ustawę jest zwykle podejmowany w okolicach wyborów i ma wyraźnie wydźwięk polityczny. Trudno więc powiedzieć, czy ostatnie propozycje odrzucono z troski o los nienarodzonych, czy ze względu na zgłaszające projekty partie. Tak czy inaczej, należy przestrzec obrońców życia przed euforią. Niezależnie od wiarygodności podawanych liczb, podziemie aborcyjne istnieje i będzie istnieć. Choć kształt ustawy ma ogromne znaczenie dla formowania społecznego myślenia, to trzeba pamiętać, że ostatecznie liczy się stosunek każdego człowieka do przerywania ciąży. Bez względu na obecny i przyszły kształt ustawy polem walki o życie nienarodzonych zawsze pozostaną ludzkie sumienia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2011