Osobistość

Świat żywych ufundowany jest na świecie umarłych. Nie widząc tego, żyjemy jak ślepi. Maria Janion śledziła więzi duchów z żyjącymi.

Reklama

Osobistość

07.09.2020
Czyta się kilka minut
Świat żywych ufundowany jest na świecie umarłych. Nie widząc tego, żyjemy jak ślepi. Maria Janion śledziła więzi duchów z żyjącymi.
WOJCIECH DRUSZCZ / EAST NEWS
J

Jej powaga miała coś z postawy Zygmunta Freuda. Nie uznawała łatwych wzruszeń. Wnikała w emocje badanych postaci z przejęciem, jak Antoni Czechow. Żadnych sentymentów. Nic dziwnego: obaj lekarze! Także ona była lekarzem dusz. Te uzdrowić może tylko prawda. A z nią nie ma żartów.

Ujawnienie

„Umarli szybko jadą”. W tych słowach ballady „Lenora” tkwi w zalążku, jak wiadomo, cały przyszły romantyzm. Gottfried August Bürger napisał ją w roku 1772. Z „Lenorą” – najpierw w wersji Mickiewiczowskiej „Ucieczki” – Maria Janion musiała się zetknąć już w czasach szkolnych, przed wojną, w Wilnie. A na studiach, gdy przyszło jej zająć się badaniami nad mniejszym romantyzmem krajowym, poznała zapewne przekłady Odyńca, Lacha Szyrmy, Kicińskiego…

Nie wiadomo jednak, kiedy dokładnie treść tej znanej powszechnie legendy mogła wywołać w niej przewrót wewnętrzny. Może z okazji...

19890

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]