Ósmy dzień Konkursu Wieniawskiego: Ilu do Mozarta?

Wczorajszy dzień postawił pytanie: czy nie byłoby lepiej ograniczyć drugi etap do jakichś dziesięciorga kandydatów? Być może bowiem zbyt optymistycznie podchodziłem do poziomu trudności Symfonii koncertującej Es-dur Mozarta.
Czyta się kilka minut
Meruert Karmenova podczas ósmego dnia Konkursu Wieniawskiego. Poznań, 15 października 2022 r. / FOT. FRESH FRAME /
Meruert Karmenova podczas ósmego dnia Konkursu Wieniawskiego. Poznań, 15 października 2022 r. / FOT. FRESH FRAME /

Był to drugi dzień, gdy słuchaliśmy wyłącznie tego jednego utworu, w wykonaniu kolejnych pięciorga młodych skrzypków. Tym razem bez emocji – młodzi muzycy właściwie jeden po drugim trzymali się ustalonego kanonu wykonawczego, a różnice polegały głównie na sprawności. Okazało się bowiem, że nie dla wszystkich, którzy doszli do tego etapu, muzyka Mozarta nie przedstawia trudności. Wręcz zaskakująca była niekiedy mnogość drobnych niedokładności, psujących mocno zresztą płaczliwe w tonie wykonanie Yiyang Hou, albo – w mniejszym stopniu – cokolwiek mozolną lekturę Natsuki Gunji.


RELACJE Z KONKURSU WIENIAWSKIEGO: OGLĄDAJ NA ŻYWO! >>>


Na takim tle interpretacja Meruert Karmenovej, choć także nie bezproblemowa (nagłe wahnięcie w II części, drobne niedokładności w III) odznaczała się jakością – ale czy faktycznie określenie „interpretacja” nie jest tu użyte nieco na wyrost?

Mimo pewnego rysu „romantycznego”, polegającego na wprowadzaniu niekiedy zwolnień, wciąż nie usłyszałem indywidualnego głosu, indywidualnego namysłu skrzypaczki. Skrzypaczki zresztą już bardzo dojrzałej, bo 29-letniej – trudno się więc spodziewać, że zyska ona w przewidywalnej przyszłości muzyczną osobowość, która będzie wykraczała poza możliwie dobrą, czyli przede wszystkim prawidłową, realizację tekstu według wszelkich przyjętych zasad (w tym wypadku obowiązywała zasada delikatnie romantyzująca).


KONKURS WIENIAWSKIEGO: BĄDŹ Z NAMI NA BIEŻĄCO! >>>


Nie tego szukam u solisty, ale to przecież znakomity materiał na muzyka orkiestrowego, nawet w randze koncertmistrza. Tym bardziej, że odznacza się opanowaniem i kontrolą: gdy w pewnym momencie w I części towarzyszący jej altowiolista lekko się pogubił, wykorzystała początek następnej frazy wprowadzając kolejne zwolnienie – ale zarazem chwytając partnera, by wyjść razem na prostą.

Podobną poprawnością odznaczała się też wyrównana gra Eliasa Davida Moncado.

Odświeżenie przyniosła wreszcie najbardziej radosna uczestniczka turnieju – poza estradą stale chyba roześmiana Hina Maeda. Czy to oznacza, że jej Mozart także był rozchichotany?

Bynajmniej, pełen był subtelnych uczuć i naturalnego oddechu; w II części deklamację fraz zdecydowanie wspomagało oszczędne operowanie wibratem i refleksyjne powstrzymywanie pędu (kadencja!), w III energia i wyraziście artykułowany dialog z altówką. Na pewne mało znaczące niedociągnięcia w takiej sytuacji łatwiej przymknąć ucho.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”