Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Odrzuceni przez Polskę

Odrzuceni przez Polskę

09.05.2016
Czyta się kilka minut
Przypłynęli do wybrzeży Grecji, żeby schronić się w Europie. Pech chciał, że ich wniosek o relokację trafił w ręce polskich władz.
W hotelu Candia czekają Amin i Hanan z sześciorgiem dzieci. Fot. Marta Zdzieborska
N

Najgłośniej w ateńskim hotelu Candia robi się wieczorem. Kevork, energiczny Syryjczyk z długą brodą, biega wtedy po pokojach i zwołuje wszystkich do jadalni na pierwszym piętrze.

Na dwóch skórzanych kanapach siadają kolejno: Jemeńczyk, dwie syryjskie rodziny z Aleppo i Homs oraz dwie rodziny irackie z okolic Ramadi. W sumie: 23 uchodźców, którzy debatują tu godzinami o przyszłości.

A tematów jest wiele, bo wątpliwości piętrzą się na każdym kroku. Tym bardziej że przebywający w hotelu cudzoziemcy – podobnie jak tysiące imigrantów docierających nielegalnie do greckich wybrzeży – czekają na tzw. relokację, czyli unijny program umożliwiający transfer do jednego z krajów członkowskich. W jego ramach grecki urząd azylowy rozdziela złożone przez uchodźców wnioski między państwa, które na ich przyjęcie lub odrzucenie mają regulaminowe dwa miesiące. Grupa z hotelu Candia ma...

10631

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

No cóż, opisane sprawy wyglądają tak, jak można się było spodziewać. Jeśli nie ma wewnętrznej solidarności po stornie państw UE, i zbyt mało jest empatii w stosunku do samych uchodźców, to nic dziwnego, że program nie funkcjonuje. Pozostaje wstyd. Wstydzić się powinniśmy i jako Polacy, i jako Europejczycy, że nie stać nas na tę empatię, i na solidarność. Choć gęby, oczywiście, mamy pełne humanizmu i chrześcijańskiego miłosierdzia. Pięknie! Co, nie?

Lepiej nie mozna byloby ujac. Co na to Kosciol i jego nauki....bo w Polsce raczej duzo putych slow a malo czynow chrzescijanskich – taka narodowa hipokryzja. Przyklad idzie z gory. Tak dlugo jak sie tego nie zrozumie, nie bedzie lepiej z nasza moralnoscia , empatia.

Już nawet komentować się nie chce. Ręce i nogi opadają.

Rok Miłosierdzia w Polsce (gorzki śmiech). Drogo za to zapłacimy jako Naród.

Cieszą choć Poprzedników komentarze, że się nie jest w tym kraju kompletnie samotnym w odczuwanej empatii i chęci pomocy uciekającym przed śmiercią.

Też mam, niestety, wrażenie, że rodacy zmieniają zdanie niczym chorągiewki na wietrze, i to głównie pod wpływem tv, w której brak elementarnej wiedzy, (tu chciałbym się wyrazić, ale nie wypada). Żal i wstyd być europejczykiem w tych smutnych czasach, bo proszę sobie wyobrazić rozmowę z człowiekiem który traci wszystko, jednocześnie, jest w kleszczach "poprawnej polityki europejskiej". Propagandową sieczką, stworzyliśmy bariery wobec ludzi którzy przechodzą życiowe tragedie, mając jedynie nadzieję, i minimalne wsparcie instytucji udzielających się i charytatywnie. Dokąd zmierzamy jako ludzie. Czego tak naprawdę nam jeszcze potrzeba… złotych sedesów? A ci "inni" … czy nie wystarczy być człowiekiem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]