Reklama

O chemicznej parówce

07.01.2019
Czyta się kilka minut
Dwa. Tyle kilogramów, i to licząc ostrożnie, tzw. dodatków do żywności wchłonął każdy i każda z was, drodzy moi goście, w ciągu ubiegłego roku.
ADOBE STOCK
J

Jak eufemistycznie określa poświęcony im raport Najwyższej Izby Kontroli, są to „substancje, które w normalnych warunkach nie są spożywane same jako żywność i nie są stosowane jako charakterystyczny składnik żywności”. Czyli, tak już mniej urzędowo, chemiczne świństwa, których zwierzęca, instynktowna, ponoć bezrozumna część naszej osoby nigdy by nie tknęła nawet długim kijem, gdyby nie została do tego przymuszona gwałtem przez część tzw. racjonalną, myślącą i kalkulującą.

Jeśli wczoraj na śniadanie zjedliście kajzerkę z margaryną lub serem topionym i parówką, popiliście napojem smakowym i jogurtem owocowym, do obiadu zrobionego własnoręcznie dodali kupną sałatkę, po południu przekąsili drożdżówkę, a na kolację zjedli np. polędwicę, to w waszym ciele, jak wynika z symulacji typowego jadłospisu zrobionej przez inspektorów NIK, znalazło się 85 dodatków. Przeciwutleniaczy,...

5701

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]