Reklama

Lody są słodkie

09.06.2014
Czyta się kilka minut
Czwartego czerwca jadłem lody dla psów. Nic nie poradzę, że zabrzmi to jak deklaracja polityczna, przecież stosunek do ostatniego ćwierćwiecza jest, jak mi wmawiają w gazetach, jednoznacznym akcesem do którejś z dwóch partii.
Fot. wielkiapetyt.com
I

Istotnie, owego dnia trzymałem się z dala od placu, gdzie obiecywano nam po raz kolejny wieczne sojusze (czy Obama wie coś, czego my nie wiemy, że musiał rąbnąć w aż tak patetyczną nutę?). Nie było mnie także przy tym, jak otwierano szampana za wolność pod dawną kawiarnią Niespodzianka, bo też żadna nie czekała tam niespodzianka, żadnej nowej twarzy spoza tego samego od lat kółka pierwszych dam i drugich mężów, ludzi z zasługami, acz okrutnie sprawnych w zapominaniu wielu dawnych towarzyszy walki. Cóż, tego dnia wolność uśmiechała się do mnie po heglowsku, jako uświadomiona konieczność pracy do późna.
Nie, nie chciałem tym gestem wyrazić poglądu, że Polska zeszła na psy, chociaż rozmowa z niszową wydawczynią, którą odbyłem tuż przedtem, skłaniałaby do tego. Tak się po prostu złożyło, że sprawy zawiodły mnie tego wieczora na Saską Kępę i po drodze zajrzałem do tamtejszej...

5595

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]