O Białorusi inaczej

W wywiadzie udzielonym znanej i zasłużonej organizacji "Kirche in Not" biskup Władysław Blin, pierwszy w dziejach Kościoła biskup Witebska (od 1999 r.) i wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu na Białorusi, mówi o swoim kraju:
Czyta się kilka minut

"To kraj, który przetrwał siedemdziesiąt długich lat bez Boga (...) Wielu oddało życie za swoją wiarę. Każda niemal rodzina może wskazać jednego ze swych członków, który ofiarował życie za ich wiarę w Boga". Efekt? "Dawniej babcie przynosiły dzieci do kościoła; dziś - dzieci prowadzą doń swoich rodziców". Czynią tak, gdyż "noszą w sercu wiarę swoich pradziadków" - także wtedy, gdy nie znają do końca jej dogmatów i praw, i gdy "na nowo trzeba ich uczyć, jak się modlić i jak czytać Biblię".

Biskup nie mówi tu tylko o katolikach - ci na Białorusi stanowią mniejszość (2 na 10 milionów). W 1938 r. komuniści zamknęli tam wszystkie kościoły (jakichkolwiek wyznań) i aresztowali wszystkich (!) duchownych. Wiara mogła więc przetrwać jedynie w rodzinach. I przetrwała - za cenę męczeństwa. Teraz we wnukach (w każdej rodzinie!) pracuje pamięć o dziadkach i pradziadkach, którzy oddali życie za ich wiarę. I to ona jest motywem, by podjąć wysiłek katechizacji, modlitwy i odbudowy wspólnot kościelnych.

Czy ta historia ważna jest tylko dla nich? Czy tylko ich dotyczy? Po co więc biskup opowiada o niej możliwie wszystkim?

Jakie znaczenie ma ta historia - i ta teraźniejszość - dla nas, którzy graniczymy (lepiej powiedzieć: sąsiadujemy!) z tym Kościołem męczenników? Tylko Bóg wie, w jakiej mierze nasza wiara jest także owocem ich ofiary: sanguis martyrum - semen Christianorum ("Ścinani przez Was, stajemy się liczniejsi; krew chrześcijan jest nasieniem" - Tertulian, "Apologeticus"). I jaka w tę historię wpisana jest dla nas lekcja: praw ewangelizacji, dróg przekazu wiary, źródeł jej trwałości?

16 lipca ks. Grzegorz Ryś został nominowany na pomocniczego biskupa krakowskiego. Więcej na ...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”