Niezwykły Polak Piotr Czaban

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nazwał „symbolem strasznej sytuacji ofiar handlu ludźmi” zdjęcie człowieka wiszącego do góry nogami na Płocie Błaszczaka. Filmik z jego upadkiem i drwinami klnącego jak szewc Nieznanego Żołnierza stał się symbolem m.in. przemiany w rozumieniu hańbienia munduru.

10.09.2023

Czyta się kilka minut

FOT. ARCHIWUM PRYWATNE /
FOT. ARCHIWUM PRYWATNE /

„Usnarz Górny to miejsce symboliczne...” – zaczął przemowę pod Płotem minister Błaszczak, a ja w duchu przyznałem mu rację. Do rangi symbolu urosło wiele z tego, co zaczęło się w okolicach Usnarza w sierpniu 2021 r. Symbolem stał się kot szesnastoletniej Mariam. Symboliczne było, że dzieciom w Michałowie jedzenie i słodycze trzeba było przerzucać przez ogrodzenie. Płot Błaszczaka stał się symbolem, Koń Kamińskiego metasymbolem. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nazwał „symbolem strasznej sytuacji ofiar handlu ludźmi” zdjęcie człowieka wiszącego do góry nogami na Płocie Błaszczaka. Filmik z jego upadkiem i drwinami klnącego jak szewc Nieznanego Żołnierza stał się symbolem m.in. przemiany w rozumieniu hańbienia munduru.

Gdyby minister umilkł w tym miejscu, chwila ciszy też miałaby znaczenie symboliczne. Ale on mówił dalej:„...jeśli chodzi o atak hybrydowy, który został rozpoczęty dwa lata temu. To atak, którego celem była destabilizacja Polski. Ten atak poprzedzał atak rosyjski na Ukrainę, a więc nie ulega żadnej wątpliwości, że te działania były skorygowane i uzgodnione na Kremlu. A więc mamy do czynienia z próbą ataku na wolny świat, dokonaną przez reżim, agresywny reżim, który próbuje odbudować imperium rosyjskie w Europie. Niestety, co mówię ze smutkiem, oprócz tego ataku ze strony białoruskiej, mieliśmy do czynienia z happeningami w wykonaniu środowisk związanych z polityczną opozycją, to właśnie w tym miejscu pewien poseł przeprowadził rajd z torbą reklamową, to właśnie w tym miejscu dwóch innych posłów z Platformy Obywatelskiej urządzało sobie happening w postaci próby dostarczania pizzy”.

Z logiki niedostateczny z plusem. Plus za to, że chcąc powiedzieć „skoordynowane” minister wypowiedział słowo podobne do niego, a nie całkiem inne, i za determinację w dowodzeniu, że znęcając się nad bezbronnymi uchodźcami Wojsko Polskie składa daninę życia taką samą, a może i lepszą niż Ukraińcy ginący w walce z rosyjskim najeźdźcą.

„My mamy za zadanie chronić polskiej granicy – mówił dalej minister, a ja w myśli postawiłem mu niedostateczny z odmiany polskiej granicy przez przypadki. – A więc polska granica będzie chroniona. Jeżeli pan też będzie atakował polską granicę, wobec pana wyciągnięte zostaną konsekwencje”. Tutaj minister straszył dziennikarza kanału Czaban Robi Raban, Piotra Czabana, który po słowach o pizzy głośno powiedział: „Panie ministrze, polska straż graniczna karmiła tych ludzi, zanim przyjechały media. Proszę nie kłamać!” – przy czym ostatnią kwestię powtórzył trzy razy.

Nie minęły dwie sekundy, a już Siły Szybkiego Reagowania stały przy Czabanie i wyciągały konsekwencje. „Nie mogę słuchać kłamstw, proszę mnie nie dotykać” – powiedział Czaban do Nieznanego Żołnierza, ostatnią kwestię wypowiadając dwukrotnie. Następnie przypomniał ministrowi prawdziwe skutki niedostarczenia pizzy: „Trzydzieści sześć osób zmarło w polskim lesie od czasów Usnarza!”, w odpowiedzi na co minister zaliczył go do „ludzi, którzy sprawiają wrażenie, jakby współpracowali z Putinem”. 

Przyszedł też do Czabana wyciągać konsekwencje prawdziwy Agent Ochrony: w ciemnych okularkach i z biegnącym do ucha kablem, takim sprężynowym jak w starych telefonach stacjonarnych. Nie przedstawił się. „W tej chwili pan zagraża mojemu tutaj bezpieczeństwu pana ministra” – powiedział, śmiesznie zadzierając przy tym głowę, bo dziennikarz przewyższał go pod każdym względem. „Pan mi stoi na nodze” – zwrócił mu uwagę Czaban. Agent przystąpił do wykonywania Czynności Służbowej, którą poseł Braun uznałby z pewnością za Napieranie Ciałem. „Pan zagraża...”. „Nie, nie zagrażam. To pan mi zagraża”. „Wykazuje pan, yyy, agresywne tutaj, yyy, zachowanie”. Do Małego dołączył agent Niezwykle Umięśniony. Wywiązała się dłuższa dyskusja, w trakcie której Mały przekonywał Czabana, że powoduje zagrożenie, a Niezwykle Umięśniony, że zakłóca konferencję. „Jeśli pan się nie uspokoi, za chwileczkę przyjedzie tutaj patrol policji. Ja jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo tego miejsca” – straszył Mały. „Ja jestem spokojny” – uspokajał Małego Czaban. Minęło kilka chwil, kiedy nikt nic nie mówił, poza ministrem, który mówił: „Niestety, są też ludzie dziwni, którzy być może nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swych działań...”. Mały wyraźnie przemyśliwał, co dalej, po czym zaczął niemal krzyczeć na próbującego się skupić na ministerialnym przemówieniu Czabana: „W tej chwili utrudnia pan mi czynności. Proszę się uspokoić, dobrze?!”. Czaban poprosił go, żeby się cofnął pół kroku, bo musi przenieść ciężar ciała z nogi na nogę.

Następnie zabrał głos odkrywca Konia Kamińskiego. Ponieważ przynudzał, a Mały ciągle nie trzymał dystansu, Czaban przeprowadził szybką lekcję wychowania obywatelskiego. Teraz to on szeptał Małemu do ucha: „Przez tydzień tutaj trzymali tych ludzi. A ci ludzie tutaj, miejscowi? Zabronili im przekazywania jedzenia. Zaczęli wykorzystywać tych ludzi, żeby ginęli w lesie. Sam trzy trupy znalazłem, wie pan? Trupy, które mogły uzyskać pomoc, ale przez szczucie tych właśnie osobników służby nie poszły do konających, kiedy jeszcze żyli”.

W ciszy, jaka zapadła, słowa odkrywcy Konia Kamińskiego wybrzmiały ze szczególną mocą: „...nie dopuściliśmy do tego, obroniliśmy nasze granice i obronimy nasze granice, mając tak dzielnych żołnierzy, tak dzielnych funkcjonariuszy i poparcie zwykłych, normalnych Polaków!”. I wtedy zrozumiałem, że plotąc swoje androny, ministrowie mówią Piotrowi Czabanowi niezamierzone i tym większe komplementy.©

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Poeta, prozaik, dziennikarz radiowy, tłumacz i felietonista „Tygodnika Powszechnego”. Laureat licznych nagród literackich, pięciokrotnie nominowany do Nagrody Literackiej „Nike”. W 2015 r. otrzymał Wrocławską Nagrodę Poetycką „Silesius” za… więcej

Artykuł pochodzi z numeru Nr 38/2023