Skończyliśmy pierwszą redakcję translacyjną całości Mszału Rzymskiego” – ogłosił przewodniczący Komisji KEP ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów bp Piotr Greger. Po czym ocenił, że nowy przekład na język polski ukaże się najwcześniej za cztery lata. Prace trwają już kilkanaście lat. Dlaczego tak długo?
Tekstem źródłowym jest III wydanie Mszału Rzymskiego z 2000 r., a ściślej – jego poprawiona edycja z 2008 r. Od tamtego czasu pojawiły się nowe święta, a przybyło też świętych, na których wspomnienia ułożono nowe teksty. Liturgiści wskazują, że III łacińskie wydanie m.in. precyzuje kwestie koncelebry (czy to jedna msza, czy wiele równoległych?) i podkreślają, że praca nie jest łatwa, ponieważ tłumacz musi dobrze znać ścieżkę rozwoju każdego tekstu liturgicznego. Gotowy tekst muszą zatwierdzić polscy biskupi, a po nich Watykan. „A tam też jest kolejka” – zauważa bp Greger. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















