Nie walczmy z wiatrakami

O. PAWEŁ KOZACKI, prowincjał Dominikanów: Kościół w Polsce jest prześladowany? Tak sądzą ludzie oderwani od rzeczywistości.

Reklama

Nie walczmy z wiatrakami

Nie walczmy z wiatrakami

16.09.2019
Czyta się kilka minut
O. PAWEŁ KOZACKI, prowincjał Dominikanów: Kościół w Polsce jest prześladowany? Tak sądzą ludzie oderwani od rzeczywistości.
MACIEJ ZIENKIEWICZ DLA „TP”
I

IGNACY DUDKIEWICZ: Kilka lat temu po raz pierwszy generałem dominikanów został Argentyńczyk. Na niedawnej kapitule wybraliście brata z Filipin. Co dla zakonu oznacza generał „z dalekiego kraju”?

O. PAWEŁ KOZACKI: Poszerzenie spojrzenia. Zakon powstał w Europie, tu zawsze było najwięcej prowincji, najwięcej braci. To się zmieniło. Fakt, że nasi najwyżsi przełożeni przestają pochodzić z europejskiej kolebki, wskazuje na rosnącą rolę dominikanów z innych kontynentów. Europocentryzm, który kiedyś był w zakonie dominikańskim oczywistością, już nią nie jest.

To dobrze?

Dobrze, bo nowy generał inaczej patrzy na rzeczywistość, a w naszym zakonie istnieje pełna różnorodność języków i mentalności. Każdy z nas przynosi ze sobą swoją historię, historię chrześcijaństwa w swoim kraju, swoje uprzedzenia czy wizje tego, na co należy kłaść nacisk. Pamiętajmy...

14536

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ostatnio dominikanie stali się bardzo radykalni... w domu słowa publicznego.

Paweł udawanie że problemu niema nie jest rozwiązaniem !! Zachowujesz się jakbyś najadł się prozaku. Dla mnie to ty jesteś oderwany od rzeczywistości. Ja doskonale wiem co ludzie myślą o ludziach kościoła. Nasłuchałem się. I gdybyś chociaż wierzył w słowa , które wypowiadasz. Problem jest i gdybyście sobie zdawali sprawę co ludzie o was myślą , to byście się załamali. Ja obracam się w wielu środowiskach i się nasłuchałem. I większość was nie zdzierży. Co innego w twarz a co innego za plecami. Gdybyście sobie zdawali sprawę z skali problemu nie wypisywalibyście takich głupot. Widzę, że Paweł zachowuje się jak polityk i mówi ludziom to co chcą usłyszeć. =============>https://www.youtube.com/watch?v=YlU8m__Psn0

Tytuł tego artykułu powinie brzmieć raczej - "To kościół jest sam sobie winny, dla tego biorę was, ja Paweł w obronę". I byłby to słuszny tytuł. Bo wina jest zawsze po dwóch stronach. Atakujący mają racje, bo nie pozwalają z siebie i innych robić durni. Bo ktoś zawiódł na zaufaniu i stosuje śmieszną manipulacje do zysku (itp.).

Wina zawsze jest po dwóch stronach. Kościół powinien szerzyć prawdę a nie manipulacje. Również o własnych winach. I bić się w pierś. Każecie się spowiadać ludziom ale wy nikomu się spowiadać nie musicie. Jako kościół macie wiele win. I o tym powinniście mówić. Powinniście czuć się wini za obecną sytuacje i prosić o wybaczenie, zrozumienie i tolerancje. Przez całe życie nosicie maski i jesteście sztuczni. A prawda jest taka, że sami jesteście grzesznikami. Czasem poważniejszymi od innych. Prawda jest czymś co się ludziom należy. Chrystus na prawdzie zabudował kościół a wy budujecie kościół na interesach i manipulacji. Chodź prawda wychodzi na jaw a wy nazywacie to atakami. Powinniście ludziom prawdę mówić, że sami jesteście pogubionymi ludziom w tym świecie. Jesteście ułomnymi ludźmi i o tym jako kościół powinniście z odpowiedzialności przypominać jak najczęściej. Ułomność jest wpisana na stałe w ludzkie życie. Każdy błądzi. I winna za obecną sytuacje jest po stronie kościoła i tych, którzy z nim wojują. Wy wszyscy chcecie być na świecznikach. Ideałami, które gracie gdy zapalają się światła jupiterów w środku jesteście jak wszyscy, pełni nieprawości, łupniów (itp.). Chcecie być kimś kim nie jesteście. Chęci macie tylko kiedy znajdujecie się w mediach i na swoich scenach, które sobie pobudowaliście. Chcecie być fałszywymi ideałami a w środku jesteście popsuci. Nauczyliście się nosić maski. Wszystkim nauczyliście się wypominać winę a wina jest w was też, za zaistniałą sytuację. Przyznajecie się tylko do winy jak ktoś przyprze was do muru. Jesteście sztuczni. Każdy z was gra własną rolę . Kiedyś zabraknie wam widowni w tym teatrze. Tylko prawda was wyzwoli a prawda jest po dwóch stronach zawsze. Bo niema skutku bez przyczyny. Więc zajmijcie się byciem normalnymi ludźmi a nie sztucznymi przewodnikami, którymi nigdy nie byliście i nie będziecie, bo nikt za tą rolę wam Oskara nie da. Chodź chwale was za szczere chęci. Mieliście być wierzącymi ludźmi i dawać świadectwa wiary a nawet wiary wystarczającej w sobie nie macie. Wiara to dl was sposób na życie. I sami przez własne śmieszne manipulacje i interesy, odebraliście sobie wiarę i innym. Potem jesteście zdziwieni skąd te prześladowania. Tylko głupieć nie widzi w sobie winy i ślepiec.

Prawda jest taka jeśli człowiek chce się zawieść na duchowieństwie to się zawiedzie. Bo łatwiej jest siebie usprawiedliwić i swoje błędy. Jedno co jest pewne w życiu to zawiedzenie się na człowieku (kościół to ludzie). I jeśli ktoś myśli że nie zawiedzie się na kościele to jest oderwany od rzeczywistości. Bo rzeczywistość to ułomny człowiek, który stara się być wzorem, chodź nie zawsze mu to wychodzi. Człowiekiem zawsze kierują różne pobudki. Człowiek często myśli o sobie. Kościół przetrwa tylko jak będzie prawdziwy jak człowiek i będzie mówił otwarcie i często przypominał o tym, że może zawieść. Bo jedno co jest pewne to, to że kościół was zawiedzie. Bo są tam tylko ludzie. A człowiek to tylko człowiek. ========> https://www.youtube.com/watch?v=FYVvE4tr2BI

Polska obecnie jest najszybciej ateizującym się krajem na świecie. Kościół katolicki zmierza do bycia kilkuprocentową mniejszością o światopoglądzie radykalnie odbiegającym od społecznej normy. Dogonienie Europy zachodniej pod względem obojętności religijnej zapowiadali już socjologowie w latach 80, pomylili się w przebiegu, odejście od religii zwolniło w drugiej połowie lat 90 tak do 2005 (JP2), ale teraz zjawisko nadrabia, przyśpiesza. Brak czci do instytucji i jej świętych ksiąg, skuteczne marginalizowanie w białych rękawiczkach, propagowanie poglądów przeciwnych - to nie prześladowanie. "Nie zgadzam się co oni sobie robią, nie akceptuję tego, ale toleruję, to ich sprawa, nie będę wyrządzał im krzywdy" brzmi znajomo? To o "zarazie".

niektórym by sie marzyła kontreformacja ale na szcżęscie to już nie te czasy. Zostało tylko pohukiwanie o przesladowaniu kościoła w PL. Dla jednych jest to świeta ksiega dla innych nie - nazywanie takiego podejścia przesladowaniem?? Czekam na definicję prześladowania bo czegoś tu nie rozumiem

kościół katolicki przez większość PRL-owskich czasów miał się jak pączek w maśle - tyle na temat "prześladowań"

Dla Kościoła, w którym wyrosłam, rzeczą najważniejszą było miłosierdzie. Teraz jest obsesja genderowa i seksualna, która doprowadza do szczucia na ludzi i napędza nienawiść. Nie widzę sensu w przynależności do tej wspólnoty, a wręcz uważam ją za wysoce szkodliwą społecznie. Nie jestem w tym odosobniona. Czy jest jeszcze miejsce na miłość bliźniego w polskim Kościele?

czy jest miejsce, zależy od Pani odporności i tolerancji na butę, arogancję, hipokryzję, zakłamanie - nb cała ta zgniła rewolucja, jaka się na naszych oczach dokonała w tym kościele to podręcznikowy, biblijny wręcz przykład efektów zawierzenia kleru Pysze i Mamonie

"Od samego początku – od kiedy św. Paweł przekroczył kontekst żydowski i poszedł do pogan". Jakoś razi mnie: "od samego początku" i "kontekst żydowski".

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]