Reklama

Ładowanie...

Nie tak miało być

18.10.2021
Czyta się kilka minut
Taka ładna sobota to była. A już najbardziej podobało mi się, gdy na trasie z zakupów do domu trafiłam na księgarnię.
Fot. GRAŻYNA MAKARA
Ż

Żebym to raz manewrowała w Warszawie z koszem warzyw między półkami książek… Tamta księgarnia miała nawet specjalny stolik, ołtarzyk niemal, z feministyczną literaturą. Tu, w Brukseli, jest inaczej – dopiero się uczę poruszać między flamandzkim a francuskim i znajdować coś dla siebie. A ta sobota, słoneczna, ale z ponurymi wieściami z polsko-białoruskiej granicy, wołała o odrobinę zapomnienia. A więc książka najlepiej z niczym niezwiązana, bezwiednie wzięta z półki, oby trafnie wylosowana. I tak, rzuciwszy na podłogę kosz zakupów, utonęłam w kanapie z tą przypadkową książką.

Bingo. Zwabiła mnie krzykliwie żółta okładka, przekonały zapewnienia o nagrodach (dziś tak bardzo nie chcę się rozczarować). Jennifer Nansubuga Makumbi napisała powieść o Ugandzie sprzed czterdziestu i osiemdziesięciu lat, która wydawała się wystarczająco odległa, by spełnić zadanie wysłania mnie gdzieś...

4095

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]