Reklama

Ładowanie...

Nie przyszedł potępiać

17.03.2009
Czyta się kilka minut
Kilkanaście miesięcy temu wybrałem się do siedziby jednego z dzienników na debatę o potrzebie ateizmu we współczesnym świecie. Jedna z panelistek poczyniła uwagę, że właściwie Bóg jest świetnym towarem, który może się nieźle sprzedać. Zamiast zarabiać wykładami z filozofii, równie dobrze można to robić tekstami o miłości Boga do ludzi. Jeśli w państwie wyznaniowym zabrakłoby więc miejsca na uprawianie filozofii, to zawsze znajdzie się jakieś alternatywne źródło utrzymania.
T

Ta uwaga nieco mnie ubodła. Przecież sam częściowo żyję dzięki sztuce nieudolnego posługiwania się słowem mówionym i pisanym. Poczułem się postawiony pod pręgierzem. Ale wznosząc się - z niemałym trudem - ponad własną wrażliwość na krytykę, pomyślałem, że ta uszczypliwość objawia pewną prawidłowość: wielkie tematy biblijne zdają się być dziś oderwane od życia. Codziennie poruszamy się przecież wśród ludzi, dla których zdanie: "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" może znaczyć tyle samo co obietnica, że jutro wygram kumulację Dużego Lotka.

Nie wystarczy więc przypominać ludziom o Bożej miłości do świata, aby zwrócili się ku Bogu. Z łatwością fechtujemy wytrychami i kalamburami słownymi jak "życie wieczne", "grzech", "uświęcenie", "przebóstwienie". I nie chodzi mi bynajmniej...

2520

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]