Naród zasłużonych

Jeśli zwrócimy się do polskiego pacholęcia z pytaniem: „Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?”, na sto procent usłyszymy milusiński głosik oznajmiający bez wahania: „Emerytem”.
Czyta się kilka minut

Robi się coraz cieplej i bezpieczniej, więc oficjele wychodzą z samoizolacji, powracają pośród lud z pomysłami, innowacjami, śmiało zarysowanymi wizjami. Wszystko po to, aby nam – zwykłym Polkom i Polakom – żyło się lepiej, po prostu, dzięki nim – niezwykłym Polakom najwyższych szczebli. Na przykład prezydent Duda wyszedł z założenia, że trzeba spełniać marzenia. Sam prezydent Duda spełnił już swe marzenia, i to dwukrotnie, zostając prezydentem Dudą właśnie… Skoro trzeci raz już się Dudzie nie uda, być może warto pomyśleć o marzeniach z lekka cudzych, ale polskich, o marzeniach milionów najmłodszych Polaków i Polek. Czy warto? Warto! Prezydent Duda właśnie ów wysiłek podjął.

Albowiem kiedy zapytamy polskie dziecię: „Kto ty jesteś?”, „Jaki znak twój?” itp. – wiadomo, jakie usłyszymy odpowiedzi (te bardziej cenzuralne, oczywiście). A jeśli zwrócimy się do polskiego pacholęcia z pytaniem: „Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?”, na sto procent usłyszymy milusiński głosik oznajmiający bez wahania: „Emerytem”. Czas wyciągnąć wnioski, czas dotrzymać obietnic. Prezydent Duda wsłuchał się w wyraźnie artykułowane pragnienia pacholąt i poważnie zapowiedział starania o objęcie wiekiem emerytalnym… pięćdziesięciolatków. Na razie jeszcze nie pięciolatków, nawet nie piętnastolatków, niestety (nie od razu Wawel zbudowano), ale i 50 dobre, okrągłe, od czegoś trzeba zacząć. Jak to było z dudoprezydenckimi emeryturami? Najpierw trzynasta, później czternasta, a dalej już z górki, jak się inflacja dobrze potoczy, to i czterdziesta się znajdzie, wystarczy troszkę poczekać. Lekki niedosyt musi być, żeby życie miało smaczek.

50 emerytur rocznie dla każdego pięćdziesięciolatka uważam za program minimum na lata 2025-50, mamy to jak w Narodowym Banku Polskim, cieszę się już na wizyty listonosza. Moja córka Janina właśnie zdaje maturę i już się cieszy na rychłą emeryturę (nie czuję, jak rymuję – to ze szczęścia). Przepełnia mnie wdzięczność, od razu szybciej się żyje, gdy wiadomo po co. Mijajcie, pory roku, migajcie, mgnienia wiosny. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 20/2021