Mur nie runie

Ben Gurion, ojciec-założyciel państwa Izrael, zwykł mawiać: Nieważne, co mówią inni. Ważne, co robią Żydzi. A Żydzi budują mur oddzielający tereny zamieszkałe przez Palestyńczyków od reszty kraju. Przedsięwzięcie Ariela Szarona cieszy się 80 procentowym poparciem izraelskich Żydów i dla premiera jest to wystarczająca legitymacja. Opinia międzynarodowa od lat sprzyja Palestyńczykom, ale to mieszkańcy izraelskich miast codziennie wsiadają do autobusów na przystankach, które, jak ten w ostatnią niedzielę (jedna ofiara śmiertelna, 20 rannych), mogą wylecieć w powietrze za sprawą bojowników Al Aksy.
Czyta się kilka minut

Rząd Izraela nie uznaje piątkowego wyroku Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze nakazującego zburzenie muru. Twierdzi, że mur jest jedynym skutecznym sposobem na powstrzymanie samobójczych ataków palestyńskich. Szaron konsekwentnie dąży do oddzielenia obu narodów, likwiduje przywódców palestyńskich ugrupowań oskarżanych o zamachy, ale też chce wyprowadzić Żydów ze strefy Gazy. Jak się okazuje tylko prawicowy jastrząb jest w stanie - paradoksalnie - zarządzić odwrót.

Ale nie ma też wątpliwości, że mur budowany jest z krzywdą dla Palestyńczyków, którzy chcą normalnie podróżować, pracować, żyć - a takich jest przecież większość. Przede wszystkim zaś mur w wielu miejscach wdziera się, gwałcąc prawa międzynarodowe, na tereny palestyńskie, co naraża Izrael na oskarżenie, że próbuje je zagarnąć. Szaron więc rozwiązując jeden problem, kładzie fundament pod następny.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości waży o tyle, o ile ONZ okaże się zdolna do jego wyegzekwowania - czyli niewiele (choćby dlatego, że Stany Zjednoczone zapewne zablokuja ewentualne sankcje wobec Izraela). Rząd Szarona zastosuje się za to do wcześniejszego o tydzień orzeczenia izraelskiego Sądu Najwyższego, który nakazał modyfikację kilkudziesięcio kilometrowego odcinka bariery, ponieważ “naruszał równowagę między potrzebami bezpieczeństwa i prawami miejscowej ludności". Palestyńczycy zatem mogą liczyć na ochronę swych praw tak długo, jak długo Izrael pozostaje państwem prawa.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 29/2004