Niektórzy wzruszają ramionami: stać ich, to mogą sobie zakazywać, mówimy wszak o najbogatszej i najchętniej oglądanej lidze świata, której kluczowe podmioty przebierają w ofertach reklamowych. Sam gest i sygnał jest jednak mocny: oto władze angielskiej Premier League, w porozumieniu z występującymi w niej klubami i po konsultacjach z ministerstwem kultury, mediów i sportu, postanowiły usunąć z centralnego miejsca na koszulkach piłkarzy reklamy firm bukmacherskich. Zakaz wejdzie w życie od sezonu 2025/26; dziś instytucje organizujące zakłady są głównymi sponsorami aż ośmiu drużyn.
Sygnał jest mocny, bo potentaci sportowego przemysłu przyznają w ten sposób, że reklama hazardu nie jest niewinna, samo zjawisko zaś prowadzi do uzależnienia. A tytułem kontekstu wypada dodać, że w Polsce firmy bukmacherskie są oficjalnym partnerem reprezentacji i sponsorują 7 klubów ekstraklasy, nie mówiąc o licznych celebrytach świata okołopiłkarskiego. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















