Reklama

Młodość i walka

04.12.2006
Czyta się kilka minut
Szufladki i etykietki - rzadko z nich rezygnujemy, dlatego nasze pojmowanie historii kina aż nadto bywa przewidywalne. Loach...? Kino polityczne, realistyczne, zaangażowane, społeczne. Lewak, działacz, rewolucjonista. Jego filmy są gniewnym atakiem na system, który spycha takich ludzi na margines. I tyle: temat wyczerpany, nazwany i... pogrzebany.
T

Traf chciał (nazwijmy tak niemrawość polskich dystrybutorów), że od roku 1999 - od "Jestem Joe" - nie znalazł się na naszych ekranach żaden film Kena Loacha (nie licząc nowelek w "11'09''01" i "Biletach"). To irytujące i krzywdzące, przy czym bardziej skrzywdzeni jesteśmy my - polscy widzowie - niż reżyser, będący u szczytu formy twórczej. Złota Palma jest na szczęście niemal gwarantem dystrybucji ("niemal", bo wciąż opłakuję brak Dardenne'owskiej "Rosetty" w naszych kinach), dlatego "Wiatrem buszującym w jęczmieniu" możemy cieszyć się wszyscy.

"Sprawy" i ludzie

To film wspaniały i więcej o nim za chwilę. Warto jednak przy okazji canneńskiego tryumfu Loacha (po raz ósmy walczył w konkursie głównym, wreszcie zwyciężając) zwrócić uwagę na niezwykłą równość jego twórczości. Nie ma reżysera, który trzymałby poziom tak...

9387

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]