Miłosierdzie – reaktywacja

Słowo „miłosierdzie” robi ostatnio zawrotną karierę. Bóg jest miłosierny, bo odpuszcza grzechy; człowiek jest miłosierny, bo przebacza i lituje się nad pokrzywdzonymi przez los (czyli najczęściej przez innych ludzi).
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca /
O. Wacław Oszajca /

Szczytem miłosierdzia jest oddanie życia za innych i za Boga. Ostatnio uczyniły tak siostry ze Zgromadzenia Misjonarek Miłości i ich etiopscy współpracownicy w Jemenie; robią tak stale lekarze, cudzoziemscy robotnicy, dziennikarze i inni ginący na świecie z rąk terrorystów.

Kto i co daje słabemu i grzesznemu człowiekowi tyle odwagi wsłuchiwania się w znaki czasu, słuchania, co dziś Chrystus mówi swojemu Kościołowi, a przede wszystkim – zmierzenia się z tym wszystkim, co pochodzi od Złego? Zwodziciel mami nas najczęściej obietnicą szczęścia utożsamianego z sukcesem, do którego dąży się wszelkimi sposobami, bezwzględnie, bez rozczulania się... Bez miłosierdzia.

Profesor Leszek Kołakowski pisze tak: „Być może kryje się w tej pasji rekordów i w tym zaciekawieniu ekstremami jakiś korzeń metafizyczny: potrzeba wykraczania poza to, co jest, jakaś dziwnie wyrażona, nieraz w groteskę i absurd przechodząca – jak wszystko, co ludzkie – nadzieja nieskończoności”. Co za tragiczna pomyłka. Ta pasja prowadzi przecież w odwrotnym kierunku. O wielu naszych braciach, którzy bili rekordy i odnieśli sukces, chcielibyśmy jak najprędzej zapomnieć. Profesor Adam Strzembosz dopowiada, konkretyzuje tę chorą pasję: „Przyszedł do mnie ostatnio facet, który ma sześcioro dzieci. »Co robić, bo się w sądzie głupio wygadałem, ile naprawdę zarabiam?«. Adwokat go opieprzył, że powinien powiedzieć połowę mniej, żeby nie płacić wysokich alimentów. Mówię: »Przecież pan ma sześcioro dzieci, jak można zatajać w takiej sytuacji dochody?«. (...) Liczył, że mu kruczki prawne wynajdę. Wyszedł bardzo niezadowolony. (...) To jest objaw głębokiego kryzysu postaw. Czy jeśli ludzie mają taki stosunek do własnych dzieci, to będą się angażować w rozwiązywanie wspólnych problemów świata? Czy będą myśleć o jakichkolwiek wyrzeczeniach dla dobra innych ludzi? Działać z innymi, jeśli to wymaga poświęcenia i wysiłku? Otóż nie będą”.

Co z tak biednym światem począć? Ścigać i łapać winowajców, osadzać ich w więzieniach? A może łagodniej – piętnować ich, ośmieszać, nękać? Nie! Wyznawcom Jezusa nie godzi się tak postępować z bliźnimi. Chrześcijanie, jeśli już mają się czymś legitymować, to jak Jezus, pokazując nie narzędzia do ranienia i zabijania, ale rany. Leszek Kołakowski pisze, że tak „naprawdę tym, czego duch świata od nas oczekuje, nie jest wcale sprawiedliwość, ale życzliwość dla bliźnich, przyjaźń i miłosierdzie, a więc takie jakości, których ze sprawiedliwości niepodobna wyprowadzić”. Jednym słowem, współczesny świat domaga się od nas obudzenia w nas i w nim „wyobraźni miłosierdzia”. Prymatu miłosierdzia, które sprawia, że sprawiedliwość przeradza się w miłość. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2016