Metropolita Sawa uważa, że Ukrainie może grozić kara boska

Zwierzchnik polskiego prawosławia nie uczy się na swoich błędach. Znowu skrytykował ukraińską Cerkiew.
Czyta się kilka minut
Metropolita warszawski biskup Sawa. Łódź, 2017 r. / fot. Krzysztof Szymczak / POLSKA PRESS / EAST NEWS
Metropolita warszawski biskup Sawa. Łódź, 2017 r. / fot. Krzysztof Szymczak / POLSKA PRESS / EAST NEWS

To krok w kierunku nowej unii brzeskiej. Tak opisał w kazaniu bożonarodzeniowym 7 stycznia metropolita Sawa, zwierzchnik polskiego prawosławia (mocno związanego z patriarchatem moskiewskim), decyzję rządu w Kijowie, który w porozumieniu z ukraińską Cerkwią (autokefaliczną, niezależną od patriarchatu w Moskwie) porzucił kalendarz juliański na rzecz gregoriańskiego, w rezultacie czego ostatnie Bożego Narodzenie po raz pierwszy świętowano w Ukrainie 25 grudnia. Metropolita przestrzegł, że za unię brzeską, czyli podporządkowanie części prawosławia papieżowi (1596 r.) Bóg pokarał Rzeczpospolitą Obojga Narodów upadkiem. I że to samo może spotkać dzisiaj Ukrainę.

Sawa zasłynął w zeszłym roku listem do patriarchy moskiewskiego Cyryla, w którym napisał, że „Rosyjska Cerkiew Prawosławna lśni duchowym odrodzeniem i służy przykładem dla innych”. Cyryl od początku wojny w Ukrainie dostarcza Putinowi teologicznych uzasadnień dla prowadzonej polityki i milczy na temat bombardowania miast, torturowania cywilów i innych rosyjskich zbrodni. W jednym z przemówień z zeszłego roku wskazał na Putina jako wzorowego chrześcijanina i ogłosił, że „nawet carowie nie byli tak ortodoksyjni jak nasz obecny prezydent”.

Przyciśnięty do muru przez media, Sawa przeprosił za swój list – tłumacząc, że była to jedynie „zwyczajowa osobista depesza” – i potępił rosyjski atak na Ukrainę. Bożonarodzeniowe kazanie z warszawskiego soboru św. Marii Magdaleny (podane do wiadomości publicznej przez serwis ekumenizm.pl) dowodzi, że niewiele go tamten błąd nauczył. Intelektualny szpagat metropolity, łączący unię brzeską z rozbiorami, szkoda nawet komentować. Warto wskazać jednak inną historyczną prawidłowość. Upadek I Rzeczypospolitej nie był karą boską za powstanie Kościoła grekokatolickiego, tylko skutkiem imperialistycznej polityki Rosji. I jeśli coś realnie zagraża dzisiaj państwowości ukraińskiej – to nie zmiana kalendarza liturgicznego, tylko agresywna i zbrodnicza polityka Rosji współczesnej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 3/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Sawa nie uczy się na błędach