Mejza panem sytuacji

Czyta się kilka minut

Jest znakiem czasu. Dowodem na proces rozkładu, jakiemu od miesięcy ulega PiS i cały obóz władzy. Wiceminister sportu, pod adresem którego media wysuwają bardzo poważne i do tego solidnie udokumentowane zarzuty, trwa na stanowisku, bo – jak sam przyznał w przypływie szczerości –„właściwie to ja ten rząd Zjednoczonej Prawicy uratowałem”. I racja, krucha sejmowa większość trzyma się na kole Pawła Kukiza i trzech posłach niezależnych, a Łukasz Mejza to jeden z nich.

„Nie jestem niczyim zakładnikiem” – zapewnia prezes Jarosław Kaczyński, ale tylko to mu pozostało: udawać, że wciąż jest panem sytuacji. Tymczasem warunki coraz śmielej dyktują Nowogrodzkiej wszyscy wokół: przeciwnicy „segregacji sanitarnej”, broniąca Izby Dyscyplinarnej SN Solidarna Polska, nawet koncesjonowana Partia Republikańska. Kaczyńskiego dopadł tak przezeń znienawidzony „imposybilizm” – personalna, strukturalna i systemowa niemożność zmieniania rzeczywistości na swoją modłę.

„Trzeba być idiotą, by nie wiedzieć, że rząd, który nie ma realnego poparcia w parlamencie, długo nie potrwa” – diagnozował dawno temu prezes PiS, stąd na ostatnim, zwołanym naprędce klubie parlamentarnym mobilizował posłów do udziału w każdym głosowaniu. Ale to, co się już rozeszło w szwach, trudno będzie zebrać na nowo, bo zaczął się już czas, kiedy każdy gra na siebie. A za sprawą ministra, co to chciał „niekonwencjonalnie” leczyć za dolary, zobaczyliśmy, jak wygląda obiecywane przez prezesa „państwo moralne”. Otóż, wcale nie wygląda. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 50/2021