Reklama

Matecznik i sarkofag

Matecznik i sarkofag

21.12.2003
Czyta się kilka minut
W Krakowie głucho i głupio, mój kram idzie tępo, obecnie nawet książek do nabożeństwa nie sprzedaję. Oby się ta dziura przeklęta w piekło zapadła! - pisał w kwietniu 1876 roku rozgoryczony Adolf Dygasiński do Jana Baudouin de Courtenay. Rozgoryczenie przyszłego pisarza nietrudno zrozumieć; prowadzona przezeń księgarnia w Hotelu Drezdeńskim przy rogu Rynku i Floriańskiej miała już wkrótce zbankrutować. Dygasiński, zwolennik nowych pozytywistycznych prądów skłócony z konserwatywnym środowiskiem krakowskim, od początku kilkuletniego pobytu pod Wawelem nie żywił zbytniego sentymentu do miasta, które sprawiało nań wrażenie olbrzymiego trupa z diademem wawelskim na czole i Mariackim kościołem na piersi, trupa, po którym w dodatku pełzają gady i robaki...
S

Szesnaście lat później Stefan Żeromski, który pierwszą wizytę w Krakowie opisał w “Dziennikach" niby pielgrzymkę do świętego grodu, a przy grobowcu Kościuszki czuł “żal przeniknięty czcią, jaki muzułmanin czuć musi w Kaabie", relacjonując w liście do narzeczonej pogrzeb Pawła Popiela, jednego z czołowych konserwatystów galicyjskich, piorunował: “Gdybyś tu była i gdybyś widziała tę nagą głupotę, tę bezczelną podłość, to nadużycie słowa, tę pompę idiotów - śmiałabyś się do rozpuku jak ja. Galicja - Kraków to niewyczerpane źródło humoru, to po prostu sam humor, potrzebujący opisu. Dokoła nędza, głód, ciemnota - i ci w plugawych swoich kontuszach i oślich kitach".

“Królowa miast", “serce Polski", “Totius Poloniae urbs celeberrima" - i “Krakówek" czy też “Pipidówka" (oba określenia autorstwa Michała Bałuckiego), albo, jak chciał Lucjan Siemieński, “skrzyżowanie...

7676

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]