Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Magazyn Literacki „Książki w Tygodniku”

Magazyn Literacki „Książki w Tygodniku”

23.10.2016
Czyta się kilka minut
Przybornik z Przybory
Okładka dodatku: Jeremi Przybora, Warszawa, 30.10.1966 r. Fot. Zygmunt Januszewski TVP / PAP
L

Literacka Nagroda Nobla dla Boba Dylana jednych uradowała, innych – wręcz przeciwnie. Wedle tych drugich sztokholmskie jury popełniło błąd, zacierając granice literatury „prawdziwej”, cokolwiek to znaczy, i niszcząc w ten sposób prestiż nagrody. Te granice bywały już wprawdzie zacierane, gdy noblistami zostawali historycy (Mommsen i Churchill; ten drugi w dodatku historyk amator) czy filozofowie (Eucken i Bergson). Z kolei w przypadku Daria Fo pisarstwo nie daje się oddzielić od aktywności teatralnej. Nazwisk nagrodzonych poetów i powieściopisarzy, którzy nie budzili tego rodzaju wątpliwości, których jednak nikt dziś nie pamięta, a już na pewno nie czyta – wymieniał nie będę. Dylan jednak szczególnie rozeźlił obrońców konserwatywnego modelu literatury, opartego na hierarchii gatunków.

Znak wydaje właśnie „Dzieła (niemal) wszystkie” Jeremiego Przybory. Wydaje tak, jak wydaje się klasyków: potężne tomy w twardej oprawie, z komentarzami edytora. Rodzi się pytanie: kim właściwie był autor – artystą kabaretowym? Zwykłym tekściarzem? Owszem, jego największym dziełem był Kabaret Starszych Panów, który stworzył wspólnie z Jerzym Wasowskim i plejadą świetnych aktorów. Ale co z tymi kilkudziesięcioma co najmniej piosenkami, które są arcydzielnymi miniaturami lirycznymi ujętymi w nieskazitelną formę poetycką? Wisława Szymborska, która Przyborę uwielbiała, nie miała chyba wątpliwości, że był on po prostu poetą. A my? ©℗

Redaktorzy prowadzący: Tomasz Fiałkowski, Michał Sowiński | Redakcja: Tomasz Fiałkowski, Andrzej Franaszek, Jerzy Franczak, Grzegorz Jankowicz, Michał Paweł Markowski, Piotr Mucharski | Projekt graficzny: Marek Trojanowski
okładka: Jeremi Przybora, Warszawa, 30.10.1966 r. | fotografia: Zygmunt Januszewski TVP / PAP
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Partnerzy wydania: Rok Kultury Węgierskiej 2016/2017 | Międzynarodowe Centrum Kultury

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]