Luter w Watykanie?

Czyta się kilka minut

W ubiegły weekend został upubliczniony list, który 40 teologów i filozofów (oraz przełożony lefebrystów) wysłało do papieża w sierpniu tego roku. Zawierał on oskarżenie Franciszka o głoszenie herezji i szerzenie jej swoimi działaniami oraz uzasadnienie tego oskarżenia i prośbę, by papież wyraźnie potępił siedem tez, które – zdaniem sygnatariuszy – wyrażają ową heretycką naukę. List upubliczniono, gdyż Watykan nań nie odpowiedział. W ciągu tygodnia lista podpisów wzrosła do 62.

Jak się łatwo domyślić, zarzuty o herezję dotyczą kwestii otwarcia możliwości pełnego uczestnictwa w Eucharystii przed rozwodnikami żyjącymi w nowych związkach jak mąż z żoną – tj. tekstu adhortacji „Amoris laetitia” i jawnego wspierania przez papieża tych, którzy w taki „otwierający” sposób tę adhortację interpretują.

Co warte zauważenia w tej inicjatywie, to nie sam fakt krytyki papieża ani nawet oskarżenie go o herezję. Z tym mieliśmy już do czynienia w „dubiach” czterech kardynałów – Meisnera, Caffarry, Brandmuellera i ­Burke’a – i w powtarzających się wypowiedziach ostatniego z nich. Opublikowany dziś list zawiera jednak coś więcej – uzasadnienie, które opiera się na teologii Objawienia, która właściwie nie bierze pod uwagę Soboru Watykańskiego II, oraz na stwierdzeniu, że Franciszek jest pod wpływem Lutra.

Biorąc pod uwagę, że większość sygnatariuszy to wykładowcy katolickich uczelni, list ten ujawnia, w jak wielu środowiskach nauczanie Vaticanum II się nie przyjęło i jak poważna debata teologiczna w Kościele nas czeka.©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 40/2017