Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ludzkość na odwyku

Ludzkość na odwyku

20.02.2017
Czyta się kilka minut
Ta historia „zrobiła” mi tydzień.
K

Koleżanka Miłada Jędrysik z „Przekroju” udostępniła na Facebooku tekst z magazynu „Wired” opisujący, jak grupa nastolatków z pewnego macedońskiego miasteczka, obeznanych z zasadami działania Google’a i Facebooka, przed wyborami prezydenckimi w USA robiła w bambuko tysiące czytelników amerykańskich portali politycznych, i zarobiła na tym niemałe pieniądze.
Mechanizm był dziecinnie prosty. Główny bohater tekstu porejestrował ileś tam domen internetowych o chwytliwych nazwach, następnie zrobił pod tymi adresami proste strony i zaczął „napychać” je newsami, które albo ukradł z innych portali, albo sam od początku do końca wymyślił. Następnie wchodził na prawdziwe profile, na których toczyli słowne potyczki zwolennicy kandydatów, i umieszczał linki do swoich niby-newsów w komentarzach. Nakręceni emocjami zwolennicy Hillary Clinton zaczynali udostępniać zmyślony tekst o tym, że...

6913

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jeśli dziś powiem jawną nieprawdę w stosunku do kogoś, jutro ją powtórzę, pojutrze dodam jeszcze nową i znowu to będę powtarzał, to oczerniony przeze mnie nigdy się z tego nie wygrzebie. O ile w przypadku pism drukowanych byłoby mi trudno to zrobić, to wszelkie portale, różnej maści strony, tylko czekają na sensację. To chyba trochę, jak z ekshibicjonizmem np. plażowym. Kiedyś, ludzie kąpali się ubrani od stóp do głów, a teraz pośladki zasłaniają pasek od majtek, tzw. stringa ;-) Tylko po co się tak robi - dla wygody ? Chyba nie. Raczej dla chęci pokazania się. Wyeksponowania tego i owego. Chyba potrzebujemy reguł i zasad. Nie możemy bez tego normalnie funkcjonować. Choć obecny model funkcjonowania świata do tego nie zachęca, uważam, że potrzebujemy być bardziej skarbnicą zastanowienia i przemyśleń, niż wylewania z siebie wszystkiego, co jest śmieciem myślowym i językowym

Bardzo aktualny problem Pan Redaktor opisał. Jakże aktualny, w naszej, polskiej rzeczywistości. Przykładem na prawdziwość Pańskiej tezy jest sprawa wypadku pod Smoleńskiej. Od lat tyle osób napędza się sensacjami z tym wypadkiem związanymi. Nawet uczyniono z niego pewnego rodzaju "religię" państwową. Mechanizm, jakże podobny do opisanego w felietonie, a jakie pieniądze już poszły do potrafiących po nie sięgnąć (dzisiaj czytam, że nawet pewien instytut angielski będzie podłączał się do tej kasy powiązanej z moją kieszenią). Facet który nawet nie zajechał na miejsce wypadku, ale bardzo szybko, z pobliża, zwiał, został, na bazie tej historii wysoko postawionym ministrem i nadal produkuje, coraz to inne bzdury, kiedy uzna, że emocje się wychładzają. Pewien prezes, przy pomocy zaprzyjaźnionego koncernu medialnego, ciągle bryluje w świetle tej wydumanej katastrofy. Nawet znacząca część hierarchów naszego kraju bezkrytycznie podchodzi do umiejętnie podgrzewanych bajek. I to wszystko zdarzyło się przed wyborami w USA. Byliśmy pierwsi, Panowie. Nareszcie. To jest temat dla , co najmniej, pracy doktorskiej, uważam.

No i wreszcie okazało się, że Trumpowi nie pomógł żaden ruski wywiad tylko miłośnicy 4chan-a (w zasadzie nie pomogli, tylko prawili niejako komplementy, bo ci co na Trumpa głosowali i bez tego by zagłosowali), nic nowego, kiedyś wmówili, że aktualizacja do jednego z telefonów komórkowych umożliwia ładowanie telefonu w mikrofalówce:))), ale oni przynajmniej są zabawni, to co czytam w "szanowanych" się mediach komentuje następującym stwierdzeniem "jak czytam co wypisuje się na tematy na których się znam, to aż boję się czytać czegokolwiek na tematy na których się nie znam", manipulacja, manipulacja i jeszcze raz manipulacja, sami panowie dziennikarze zmiękczyliście mózgi czytelnikom, to teraz się dziwicie, że teraz uwierzą w każdą bzdurę? I inni też włączyli się do "zabawy"? Wszelkie tabu zostało przekroczone, dlaczego miłośnicy Sandersa zostali w domach i głownie to sprawiło, że Trump wygrał? No właśnie pan redaktor dobrze napisał (przypadkiem?), oni wszystko dobrze sprawdzili i uznali, że z kimś takim jak Hillary Clinton nie chcą mieć nic wspólnego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]