Reklama

Ludzkość na odwyku

Ludzkość na odwyku

20.02.2017
Czyta się kilka minut
Ta historia „zrobiła” mi tydzień.
K

Koleżanka Miłada Jędrysik z „Przekroju” udostępniła na Facebooku tekst z magazynu „Wired” opisujący, jak grupa nastolatków z pewnego macedońskiego miasteczka, obeznanych z zasadami działania Google’a i Facebooka, przed wyborami prezydenckimi w USA robiła w bambuko tysiące czytelników amerykańskich portali politycznych, i zarobiła na tym niemałe pieniądze.
Mechanizm był dziecinnie prosty. Główny bohater tekstu porejestrował ileś tam domen internetowych o chwytliwych nazwach, następnie zrobił pod tymi adresami proste strony i zaczął „napychać” je newsami, które albo ukradł z innych portali, albo sam od początku do końca wymyślił. Następnie wchodził na prawdziwe profile, na których toczyli słowne potyczki zwolennicy kandydatów, i umieszczał linki do swoich niby-newsów w komentarzach. Nakręceni emocjami zwolennicy Hillary Clinton zaczynali udostępniać zmyślony tekst o tym, że...

6913

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]