Książka tygodnia: „Ostatnia wojna Putina” Grzegorza Przebindy

Autor broni przedstawicieli „innej Rosji”, którzy przeciwstawiają się wojnie. Pokazuje, jak wielkiej odwagi wymaga taka postawa i jak wielu twórców musiało z Rosji wyjechać.

06.02.2024

Czyta się kilka minut

materiały prasowe
materiały prasowe

Co zrobić, gdy kraj, którego kulturą zajmujesz się zawodowo, ale i z prywatnej pasji, rozpoczął krwawą i wyjątkowo okrutną wojnę z sąsiadem, kwestionując przy tym jego prawo do odrębnego istnienia? Grzegorz Przebinda – rusycysta, który pracę magisterską obronioną w stanie wojennym poświęcił wyklętemu wtedy za żelazną kurtyną Sołżenicynowi, dziś profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, świetny znawca rosyjskiej myśli filozoficznej i religijnej od Czaadajewa do Bierdiajewa, ze szczególnym uwzględnieniem Władimira Sołowjowa, współautor rodzinnego (bo dokonanego z żoną i dziećmi) przekładu „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa, zaprzyjaźniony z wieloma postaciami rosyjskiej i emigracyjnej sceny publicznej, pilnie śledzący rosyjskie media i internet – postanowił zmierzyć się z tym wyzwaniem, od lutego 2022 roku prowadząc dziennik.

To dziennik – kronika wojny i reakcji na nią z różnych stron świata, z mnóstwem cytatów, do których sami na pewno byśmy nie dotarli, ale też trochę sylwa, która pomieściła także eseistyczne rozważania i elementy autobiografii. Jest tu więc miejsce na emocje (zwłaszcza we wprowadzającym szkicu „Putinowski świat na opak”), na refleksje nad przeszłością i na nową analizę imperialnych wątków w rosyjskiej kulturze, na opis skomplikowanej sytuacji w prawosławiu na terenach dawnego ZSRR. Jest też niezgoda na pochopne sądy i oceny, zrozumiałe w obliczu okrucieństw popełnianych w Ukrainie przez rosyjską armię.

Nie chodzi oczywiście o ich bagatelizowanie – Przebinda sumiennie dokumentuje rosyjskie zbrodnie, ofiary pozostają na pierwszym miejscu, a zamknięciem książki jest „Epitafium dla Wiktorii Ameliny”, wybitnej ukraińskiej pisarki ze Lwowa, urodzonej zresztą w rodzinie rosyjskojęzycznej, zmarłej od ran, jakie zadał jej rosyjski pocisk typu Iskander w Kramatorsku, dokąd pojechała latem zeszłego roku z grupą pisarzy kolumbijskich. Autor broni tylko przedstawicieli „innej Rosji”, którzy przeciwstawiają się wojnie. Pokazuje, jak wielkiej odwagi wymaga taka postawa wobec narastającego wewnątrzrosyjskiego terroru i jak wielu twórców musiało z Rosji wyjechać. Pisze o Dmitriju Bykowie, Ludmile Ulickiej, Ludmile Pietruszewskiej czy Borisie Akuninie, którzy ratują dziś honor rosyjskiej literatury. Bardzo to jest gęsta książka i bardzo ją polecam.

Grzegorz Przebinda, „Ostatnia wojna Putina. Rozprawa filologa z Rosją”
Wydawnictwo Znak, Kraków 2023, ss. 724

Literatura faktu i eseje, poezja i proza. Recenzje nowości wydawniczych i rozmowy z twórcami.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Wybrane teksty dostępne przed wydaniem w kiosku
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
79,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]
Tomasz Fiałkowski, ur. 1955 w Krakowie, absolwent prawa i historii sztuki na UJ, w latach 1980-89 w redakcji miesięcznika „Znak”, od 1990 r. w redakcji „TP”, na którego łamach prowadzi od 1987 r. jako Lektor rubrykę recenzyjną. Publikował również m.in. w… więcej

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Dziennik czasu wojny