Krzysztof Meyer, "Kwintet klarnetowy", "Kwintet fortepianowy"

W Polsce tak rzadko wydaje się płyty z muzyką współ- czesną, że każdy nowy egzemplarz trzeba obejmować specjalną ochroną. W tym przypadku jednak ilość przechodzi w jakość. Krzysztof Meyer i tak ma szczęście, bo obok Lutosławskiego, Góreckiego, Pendereckiego i Kilara jest stale obecny na tzw. rynku.
Czyta się kilka minut
 /
/

Tym razem na pulpitach znalazły się kwintety: klarnetowy (op. 66 z 1986 r.) oraz fortepianowy (op. 76, 1990-1991); utwory odwołujące się do klasycznej tradycji pisania muzyki, układania z dźwięków dużej rozwijającej się formy. Jak mówił kiedyś kompozytor, “muzykę tworzy przede wszystkim to, co znajduje się pomiędzy dźwiękami (napięcia), a nie jedynie dźwięki. Muzyka jest pewną historią opartą o dźwiękowe relacje przyczynowo-skutkowe".

Siła tej muzyki znajduje się w ciągłym rozwijaniu, stałym (jakże przykuwającym uwagę!) podtrzymywaniu napięcia, podsycaniu energii, która muzykom nie pozwala na odpoczynek, utratę świadomości, a słuchaczom gwarantuje kilkadziesiąt minut silnych wrażeń. Meyer, co pokazuje zwłaszcza w kwartetach smyczkowych, jest mistrzem kameralistyki - tej być może najtrudniejszej dziedzinie muzyki, gdzie każde puste miejsce przechodzi w fałsz i straszy. Tutaj pustych miejsc nie ma.

“Kwintet klarnetowy" jest bogaty w wydarzenia i spięcia, choć ciekawszy wydaje się “Kwintet fortepianowy" - z ujmującą drugą częścią “Misterioso", rozwijaną z jednego tylko dwudźwiękowego motywu (es-c). Na dodatek ten motyw wchodzi jakby pod skórę, stale dźwięczy w uszach sugerując, że jest początkiem melodii... “Wlazł kotek na płotek". Nie od dziś wiadomo, że skrzyżowanie powagi i żartu jest dobrym środkiem do podtrzymywania napięcia.

Muzyka kameralna Meyera jest zawsze dialogiem, konfrontacją, także walką. Na szczęście nie na śmierć i życie. Szczególnie, kiedy wykonują ją tacy fachowcy i przyjaciele muzyki jak Andrzej Tatarski, Paweł Drobnik oraz Wieniawski Kwartet. Po nagraniu przez zespół płyty z kwartetami Szymanowskiego i Bacewicz Krzysztof Meyer napisał: “to pod każdym względem doskonałe wykonanie". Co teraz? Niewątpliwie te płyty warto mieć. I słuchać.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 47/2005