Reklama

Ładowanie...

Konsekwencja kolekcjonera

04.07.2004
Czyta się kilka minut
Uprzedmiotowiony, podglądany człowiek cierpi, ale utracił już zdolność świadomego przeżywania własnego cierpienia. Kto wie, czy najlepiej nie rozumie dziś tego osadzona w tradycji ekspresjonizmu, szybko odbudowująca prestiż Berlina sztuka niemiecka?.
P

Po przeczytaniu recenzji Piotra Sarzyńskiego w “Polityce" (nr 24) doszłam do wniosku, że widzieliśmy dwie różne wystawy. To, co jego rozczarowało, dla mnie okazało się odkryciem.

Najpierw zwracają uwagę dwa portrety kobiece, zawieszone na przeciwległych krańcach długiego korytarza. Mówią o tym samym - o zmęczeniu, rezygnacji, dramacie codziennej egzystencji. Posługują się jednak dwoma różnymi językami. Dziewczyna, którą namalował Karl Schmidt-Rottluff w 1914 roku, jest apoteozą niemego krzyku: mocne kontury dzielą twarz na abstrakcyjne części, plamy barwne są ostro skontrastowane.

Kobietę z obrazu Johannesa Grützke dzieli od tamtej kilka pokoleń. Powstała w 1979 roku, ale wydaje się pozbawiona kontekstu czasowego. Hieratyczna postać bez wieku ma na sobie różową halkę, głowę przechyliła tak, że podbródek uległ podwojeniu, na rękach o...

6552

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]