Kobieta-mędrzec

Dziękuję za rozmowę z prof. Anną Świderkówną o starości i śmierci, o bojaźni Bożej; dziękuję za Jej świadectwo, że starości nie da się zrozumieć i przyjąć bez wiary oraz odniesienia do Boga (“TP" nr 36/03). W literaturze często takie tematy traktuje się albo zbyt poważnie, albo nazbyt cukierkowo, albo tłumaczy przy pomocy “najnowszych odkryć" medycyny, psychologii czy parapsychologii. Pani Profesor opowiada o swoich doświadczeniach ciepło, z optymizmem i jakąś fascynacją nowym, które jeszcze ją czeka, potwierdzając mimowolnie słowa o mądrości wieku dojrzałego.
Czyta się kilka minut

W kontekście komentarza pani Profesor słowa psalmu 90., cytowane w tekście: “Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca", zabrzmiały mi jak prośba o docenienie, zrozumienie i właściwe ustawienie życia. Jak to zrobić, mówiły inne słowa Pisma Św., też cytowane przez panią Profesor: “Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; kto zaś straci swoje życie z mego powodu, znajdzie je" (Mt 16, 25). Razem z poprzedzającym go wersem i następującym po nim (Mt 16, 24. 26) dają receptę na dobre życie: nauczymy się “liczyć dni nasze", gdy nie będziemy za wszelką cenę próbowali “cały świat zyskać" (bogactwa, kariery), ale będziemy się starać, jak mówi Jezus, “zaprzeć się samego siebie" (poprzestając na mniejszym i robiąc coś, co wymaga od nas trudu), “brać swój krzyż" (przyjmując niedostatki i cierpienia) i Go naśladować. To przykład takiego daru mówienia i pisania, który zmusza czytelnika do aktywnego czytania, sięgnięcia po Pismo Św., skonfrontowania ze swoim życiem.

Tekst przypomniał mi i pozwolił trochę inaczej spojrzeć na przyjaźń ze starszą panią, którą znałem w młodości. Nazywałem ją babcią wobec znajomych i przyjaciół, choć nie lubiła tego określenia. Z perspektywy czasu (nie żyje od 10 lat) widzę, ile wyniosłem z naszej przyjaźni, wspólnych rozmów. Wtedy wydawało mi się, że to ja się nią opiekuję, a teraz wiem, że to ona nauczyła mnie poczucia godności, szacunku do siebie i wartości, które nie przemijają.

KRZYSZTOF CHARCHUŁA (Izabelin k. Warszawy)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 42/2003