Kobieca piłka stała się globalnym interesem

Mecz piłki nożnej kobiet stał się największym wydarzeniem w historii australijskiej telewizji. Rekordy padały też na trybunach: na mecze sprzedano prawie 2 mln biletów.
Czyta się kilka minut
Hiszpanki zwyciężczyniami Mundialu, 20 sierpnia 2023 r. Fot. Abbie Parr/Associated Press/East News

Widziałem niektóre akcje i mówiłem do siebie: „wow” – zachwycał się trener Manchesteru City Pep Guardiola pytany o kobiecy mundial. Zapewne niejeden zachwyt wydarł się z ust Katalończyka, gdy przy piłce była Aitana Bonmatí. Mówił: – Jest jak Iniesta kobiecego futbolu.

Hiszpańska piłkarka została najlepszą zawodniczką mundialu, który właśnie zakończył się w Australii i Nowej Zelandii. Hiszpania pokonała w finale Anglię i pierwszy raz w historii sięgnęła po mistrzostwo świata w kobiecej rywalizacji. Guardiola zapowiadał, że obejrzy finał, przyznał, że oglądał oba półfinały: mecz Hiszpanii ze Szwecją i Australii z Anglią. Był więc jedną z 7,3 mln osób, które w szczytowym momencie oglądało na Wyspach zwycięstwo mistrzyń Europy nad Australią.

Współgospodynie turnieju zgromadziły przed ekranami w całym kraju jeszcze więcej widzów: w szczytowym momencie poczynania zawodniczek śledziło 11,1 mln osób. Z szacunków Uniwersytetu Deakin wynika, że mecz Anglia-Australia obejrzało 17,5 mln osób, czyli ok. 64 proc. populacji kraju. Co oznacza, że mecz piłki nożnej kobiet stał się największym wydarzeniem w historii australijskiej telewizji, nie tylko gdy mowa o futbolowej czy sportowej rywalizacji. 

Rekordy padały też na trybunach: na mecze sprzedano prawie 2 mln biletów. Kobiecy mundial wygenerował 570 mln dolarów, ku uciesze Gianniego Infantino. – To drugi najwyższy dochód ze wszystkich dyscyplin sportowych na arenie międzynarodowej, oprócz, oczywiście, mistrzostw świata mężczyzn – przechwalał się prezes FIFA.

Kobieca piłka stała się więc niezłym globalnym interesem. Hasztag #nikogo, towarzyszący od lat informacjom o kobiecym futbolu gorzko komentował to, że właściwie nikt babskim graniem się nie interesuje. Dziś spokojnie można go zacząć zmieniać na #wszyscy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 35/2023