Kijów się przygotowuje. Przeciwpancerne jeże i koktajle Mołotowa

PAWEŁ PIENIĄŻEK Z KIJOWA | Stolica Ukrainy szykuje się do rosyjskiego ataku. Każdy pomaga, jak potrafi. Niektórzy idą walczyć, inni dbają o dostawy, robią barykady i wypełniają butelki benzyną.
z Kijowa
Czyta się kilka minut
Wołodymyr Żurawel, 36-letni rzeźbiarz, teraz tworzy przeciwpancerne jeże. - To sztuka nowoczesna - śmieje się. Kijów, 5 marca 2022 r. / fot. Paweł Pieniążek /
Wołodymyr Żurawel, 36-letni rzeźbiarz, teraz tworzy przeciwpancerne jeże. - To sztuka nowoczesna - śmieje się. Kijów, 5 marca 2022 r. / fot. Paweł Pieniążek /

36-letni rzeźbiarz Wołodymyr Żurawel siedzi na dworze, spawa kawałki metalu. W Kijowie jego pomniki zdobią między innymi lotnisko Kijów-Żuliany, plac Pocztowy czy park Muromec. Teraz tworzy przeciwpancerne jeże, które ludzie rozstawiają w całej stolicy. W ostatnich dniach miasto zostało usłane barykadami. Zrobione są z worków z piaskiem, betonowych bloków, ciężarówek czy wagonów grodzących drogi. Przed niektórymi stoją także jeże. Żurawel jest w stanie wyprodukować od sześciu do dziesięciu sztuk dziennie. Chciałby zrobić pięćset, by pokrzyżować plany rosyjskim wojskom.

– To sztuka nowoczesna – żartuje Żurawel. – Mówią, że jeże skutecznie zatrzymują czołgi. Jak każdy, staram się wnieść choćby niewielki wkład, by powstrzymać to wariactwo.


ATAK NA UKRAINĘ | CODZIENNIE NOWE KORESPONDENCJE, ZDJĘCIA I ANALIZY| CZYTAJ NA BIEŻĄCO W SERWISIE SPECJALNYM >>>


W Kijowie i całej Ukrainie mieszkańcy organizują się na własną rękę i pomagają, jak tylko potrafią. Niektórzy stają na posterunkach, biorą broń do ręki i idą walczyć. Inni organizują dostawy jedzenia, rzeczy pierwszej potrzeby dla ludności cywilnej i wojskowych, a także wspierają obronę miasta, szykującego się do potencjalnego ataku ze strony Rosji.

Pożar w butelce

Przechodząc przez pobliskie drzwi, trafiam do kilku pomieszczeń zastawionymi koktajlami Mołotowa. To prymitywne granaty zapalające zrobione z butelki wypełnionej w dwóch trzecich benzyną, a jednej trzeciej - olejem silnikowym. Wtyka się w nią pasek tkaniny służący za lont. Ministerstwo Obrony Ukrainy co jakiś czas przypomina na Twitterze, gdzie najlepiej rzucać koktajle Mołotowa. W przypadku czołgu najbardziej wrażliwymi miejscami są kratki wentylacyjne i układy optyczne. „Niszcz! Pal! Wyrzucaj wroga ze swego domu, swojego kraju!” – napisało Ministerstwo Obrony Ukrainy.

30-letnia Tetiana Łozowa siedzi wśród oparów benzyny, skrzynek pełnych wybuchowych koktajli i tnie materiał na lonty. Urodziła się w Chabarowsku w południowo wschodniej Rosji, ale w wieku 12 lat przeniosła się wraz z mamą do Ukrainy. Uciekały przed ojcem Tetiany, który się nad nimi znęcał. Na co dzień jest fizjoterapeutką, ale teraz zajmuje się innymi rzeczami – dostarcza leki do szpitala, znajduje osobom opuszczającym Kijów noclegi w innych obwodach, a także szykuje koktajle Mołotowa. Czuje się związana z Ukrainą.

– Nie mogę po prostu siedzieć w domu, nie mogę jeść, spać ani myśleć o niczym innym. W piątek w pobliżu Kijowa zginęli moi znajomi wolontariusze. Kto po czymś takim może być bezczynnym? – pyta retorycznie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”