To już dziś? Lektor o książce Ingi Iwasiów „Późne życie”

Dziwna ta teraźniejszość: niby tu i teraz, z pandemią i wojną w tle, niby zwykła nadmorska miejscowość letniskowa z wybudowanym niedawno hotelowym molochem, który góruje nad okolicą, ale nic tu normalnie nie działa.
Czyta się kilka minut
 /
/

Wchodzimy w ten świat stopniowo, poprzez monologi wewnętrzne kolejnych postaci, przede wszystkim (ale nie tylko) kobiecych. I do końca towarzyszyć nam będzie podwójność: wskrzeszana w monologach przeszłość i mimochodem jakby szkicowana, fragmentarycznie pokazywana teraźniejszość.

Dziwna zresztą ta teraźniejszość: niby tu i teraz, z pandemią i wojną w tle, niby zwykła nadmorska miejscowość letniskowa z wybudowanym niedawno hotelowym molochem, który góruje nad okolicą, ale nic tu normalnie nie działa, nawet ów hotel zwany H’oteliskiem, który miał rzekomo realizować coś w rodzaju ekologicznej utopii. Jakby zanikała pamięć długofalowych celów, którym nasze działania miały służyć, jakby kruszały związki przyczynowo-skutkowe albo powoli wyłączano naszemu światu dopływ życiodajnej energii, nie mówiąc już o przerwach w dostawie internetu. „Co w końcu jebnęło, czy jak się teraz nazywa w moim języku ojczystym kompletny reset na łączach rzeczywistości?” – zastanawia się Polka ze Szwecji, zaangażowana do zarządzania H’oteliskiem. Co więcej, stan postępującego rozkładu nikogo zdaje się nie dziwić. A świadomość bohaterów krąży często między jawą a snem.

Mamy więc preludium końca, początek apokalipsy? Może tak, choć ten wątek wcale nie wybija się na plan pierwszy. Może to tylko metafora stopniowego przechodzenia do innej rzeczywistości, przełomu także i biologicznego. Dogodny czas podsumowań i rozliczeń dotychczasowego życia. Bo głos – zwłaszcza kobiet – mocno w tej powieści wybrzmiewa, a jest to głos będący pochwałą niezależności, prawa do wyboru i wybijania się na niepodległość. Dodajmy jeszcze, że w rozbitych na osobne całostki monologach powracają te same postaci, a uważny czytelnik może nakreślić mapę powiązań między nimi, sieć zależności – także emocjonalnych i erotycznych – która sprawia, że „Późne życie” jest rzeczywiście powieścią, a nie zbiorem opowiadań.

Inga Iwasiów jest pisarką i badaczką literatury, wypowiada się też mocno i odważnie w sprawach publicznych. W jej nowej powieści nie ma jednak zupełnie publicystycznego tonu ani tym bardziej polityki, a diagnoza współczesności – bo to jest także podsumowanie minionych trzech dekad – postawiona została zupełnie innymi środkami. Co nie znaczy, że nie jest mocna. I odważna. ©℗

Inga Iwasiów PÓŹNE ŻYCIE Wydawnictwo Drzazgi, Okoniny 2023, ss. 295

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 25/2023

W druku ukazał się pod tytułem: To już dziś?